Mężczyzna zatrzymany za jazdę po pijanemu wyszedł z komendy, wrócił do domu, wsiadł do auta i pijany rozbił je w Leśniowie Wielkim cudem mijając ludzi. – To wina policji, mógł siedzieć w celi. Mogli go tam zatrzymać – mówią ludzie. – Policjanci postąpili zgodnie przepisami – zapewnia kom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.

Czytaj więcej...

Kierowca mazdy, który w niedzielę 10 lipca rano przyjechał pijany na miejsce śmiertelnego wypadku koło Nietkowa, po wyjściu z komendy wrócił do domu i wsiadł w samochód. Pił alkohol i jeździł. Omal nie zabił grupy dzieci na koniec rozbijając samochód o kamienne pobocze w Leśniowie Wielkim.

Czytaj więcej...

Kierowca mazdy, który w niedzielę 10 lipca rano przyjechał pijany na miejsce śmiertelnego wypadku koło Nietkowa, po wyjściu z komendy wrócił do domu i wsiadł w samochód. Pił alkohol i jeździł. Omal nie zabił grupy dzieci na koniec rozbijając samochód o kamienne pobocze w Leśniowie Wielkim.

Czytaj więcej...