Czterech strażaków ochotników z Radnicy odpowiada przed sądem. Są oskarżeni o uszkodzenie wzroku burmistrza Marka Cebuli podczas festynu. Dwaj przytrzymali go, trzeci włączył motopompę, czwarty wystrzelił z armatki wodnej do M. Cebuli, któremu teraz grożą zaćma i jaskra. Na lewo oko niedowidzi od dnia wypadku.

 W środę, 13 grudnia, przed Sądem Rejonowym w Krośnie Odrzańskim ruszył proces przeciwko czterem strażakom ochotnikom z Radnicy. Oskarżeni to Arkadiusz N. naczelnik OPS Radnica, Mariusz Sz. kierowca wozu i strażacy Dawid K. i Bartosz D. Prokurator oskarżył ich o ciężkie uszkodzenie ciała burmistrza Cebuli. Arkadiusz N. i Mariusz Sz. przyznali się do zarzutów, dwaj pozostali nie, utrzymując, że są niewinni.

24 czerwca br. trwał festyn w Radnicy. Około godz. 20.00 skończył się mecz piłki plażowej  o puchar burmistrza Krosna Odrzańskiego. Wygrali go Dawid K. i Bartosz D., kuzyni. W finale pokonali burmistrza Cebulę grającego wspólnie z radnym. – Gdzieś z tłumu padło - oblać burmistrza – zeznawał przed sądem Arkadiusz N. To była chwila. Dawid i Bartosz podeszli do burmistrza stojącego przodem do wozu strażackiego. – Wyciągnąłem dłoń chcąc im pogratulować i wtedy zostałem chwycony pod ramiona przed Dawida i Bartosza – mówił burmistrz Cebula. Po chwili padł strzał z armatki wodnej. Strumień wody pod ogromnym ciśnieniem uderzył burmistrza w twarz. – Poczułem ból oczu, puścili mnie i upadłem twarzą w ziemię – zeznawał burmistrz Cebula. Woda rozerwała prawą powiekę, lewe oko uszkodziła tak, że M. Cebula stracił wtedy wzrok. – Wystraszyłem się. Myślałem, że wybili mi oko – zeznawał M. Cebula przed sądem.

Z armatki wodnej zamontowanej na wozie strażackim strzelił Mariusz Sz. – Nie widziałem czy ktoś trzymał burmistrza, to była chwila, a woda zasłoniła mi widok – mówił przed sądem broniąc młodych strażaków. Sędzia dopytywał o szkolenia z obsługi armatki. Mecenas Robert Kornalewicz z Zielonej Góry, pełnomocnik burmistrza Cebuli, zadawał pytania dotyczące wcześniejszych tego typu zdarzeń. – Oblewaliśmy się wodą od dzieciaka i nikomu nic się nie stało – mówił Mariusz Sz.

Motopompę włączył Arkadiusz N. – Nikt nie chciał zrobić niczego złego burmistrzowi. Jest nam z tego powodu bardzo przykro. Teraz już wiem, że wyszedł z tego bardzo głupi żart. Przepraszaliśmy burmistrza wielokrotnie – mówił Arkadiusz N. Nie regulował ciśnienia w pompie i nie spodziewał się tak mocnego strumienia wody. – Podczas każdej akcji, gdyby zaszła potrzeba, to zasłoniłbym własnym ciałem burmistrza – mówił Arkadiusz N.

Dawid i Bartosz utrzymują, że są niewinni. Wyjaśniają, że podali burmistrzowi jedynie ręce gratulując. Poklepywali się. To wszystko. Nie mówią nic o przytrzymywaniu M. Cebuli. Zeznania wcześniej przesłuchiwanych świadków są jednak zupełnie inne. Wiele osób widziało jak obaj strażacy chwycili M. Cebulę tuż przed wystrzałem z armatki wodnej. Dawid K. był już karany. Przed sądem składał wyjaśnienia. Jego kuzyn Bartosz D. odmówił składnia wyjaśnień.

Poszkodowany przyznaje, że nie ma urazy do oskarżonych. – To strażacy ochotnicy, jak wszyscy dla mnie najlepsi z najlepszych i wiem, że oddaliby życie ratując mnie – mówił M. Cebula. Skutki ich żartu są jednak bardzo poważne i prawdopodobnie nieodwracalne. 52-letniemu M. Cebuli grożą jaskra i zaćma. To bardzo poważne schorzenia. – Dziś niedowidzę na lewe oko, a od zdarzenia minęło już pół roku.Jestem cały czas na silnych lekach - mówi M. Cebula. Aktywny sportowo M. Cebula nie może biegać ani jeździć na rowerze. Ma zakaz jakiegokolwiek wysiłku. Leczenie oczu zajmie mu lata.

Strażacy uszkodzili wzrok burmistrza Cebuli. Naczelnik OSP Radnica i jego zastępca w dyspozycji zarządu

Strażacy uszkodzili wzrok burmistrzowi Cebuli. Prokuratura czeka na opinię lekarską

Szukaj

Mercede_mala

Zaginieni

Po świętach zaginęła Zdzisława Płoszyniec

 

Żarska policja prowadzi poszukiwania zaginionej Zdzisławy Płoszyniec, która po raz ostatni kontaktowała się z rodziną w dniu 27 grudnia ub.r.

Więcej…

Listy gończe

Zbiegły więzień Adrian P. zatrzymany

 

W poniedziałek, 27 listopada, w Legnicy policjanci zatrzymali poszukiwanego od tygodnia zbiegłego więźnia 27-letniego Adriana P.

Więcej…