Sylwester A. wiedział co robi brutalnie mordując Stanisława Marczenię w Borowie Wielkim. Potwierdzili to biegli podczas rozprawy przed zielonogórskim sądem okręgowym. Biegli lekarze stwierdzili jednak, że mógł zadawać ciosy nożem siedzącemu na nim 62-latkowi. To potwierdzało jego wersję o szamotaninie między mężczyznami.

Czytaj więcej...

Sławomir M. za usiłowanie zabójstwa swojej byłej partnerki Małgorzaty spędzi za kratami 10 lat. Rzucił się na kobietę w jednym z barów przy ul. Wojska Polskiego w Zielonej Górze. Zadał jej kilka ciosów nożem. Tylko pomoc świadków i szybka operacja uratowały kobiecie życie.

Czytaj więcej...

- To był impuls, rzuciłem się na tego mężczyznę i przewróciłem na ziemię – opowiadał mężczyzna, który swoją postawą uratował życie dźganej nożem Małgorzacie. Nożownikiem był były narzeczony ofiary. Leżąc na ziemi obezwładniony krzyczał „niech zdycha”.

Czytaj więcej...

Sławek najpierw powiedział do Małgorzaty „urządzę ci pogrzeb”, a po chwili rzucił się na byłą dziewczynę w barze w Zielonej Górze. Zadał jej kilka ciosów nożem. Uderzał w brzuch, klatkę piersiową, ciął po rękach. Kobieta była operowana. - Lekarz powiedział, że cudem przeżyłam, bo mogłam już być na tamtym świecie – mówiła przed zielonogórskim sądem okręgowym poszkodowana kobieta.

Czytaj więcej...