Wszystko wydarzyło się we wtorek, 26 września, na ul. Ruczajowej w Zielonej Górze. Ciężarna kobieta wsiadła do opla frontery. Odpaliła silnik, ruszyła i wtedy pojawiły się płomienie. Uciekła z auta i po chwili dostała skurczy porodowych. Kobieta trafiła do szpitala.

Do zdarzenia doszło po godz. 11:00. Z jednego z bloków przy ul. Ruczajowej wyszła ciężarna kobieta. Wsiadła do opla frontery stojącego na parkingu. Odpaliła silnik i ruszyła. Po chwili zauważyła mocny dym i płomienie. Samochód zaraz po odpaleniu silnika zapalił się.

Kobieta w zaawansowanej ciąży uciekła z płonącego auta. Opel po chwili był już cały w płomieniach. Kiedy na miejsce dojechały wozy straży pożarnej, samochód płonął już bardzo mocno. Nad osiedlem unosiła się chmura gęstego dymu.

Strażacy zaczęli gasić pożar. W pewnym momencie zestresowana kobieta upadła na chodnik trzymając się za brzuch. Strażacy podbiegli do ciężarnej kobiety. Na miejsce została wezwana karetka pogotowia ratunkowego. – Kobieta ze skurczami została przewieziona do szpitala – mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Cały czas jest w szpitalu.

Strażacy szybko ugasili pożar auta. Z opla nic nie zostało. Wszystko wskazuje na to, że doszło do samozapłonu w instalacji elektrycznej auta. – Dobrze, że nie zapalił się nocą, bo wtedy spłonęłyby wszystkie samochody na parkingu – mówili mieszkańcy okolicy.

Szukaj

Mercede_mala

Zaginieni

Wojciech Czapiewski wracał busem z pracy w Holandii i zaginął

 

Słubiccy policjanci poszukują zaginionego Wojciecha Czapiewskiego z Chojnic. Mężczyzna wracał z pracy w Holandii. 

Więcej…

Listy gończe

Zbiegły więzień Adrian P. zatrzymany

 

W poniedziałek, 27 listopada, w Legnicy policjanci zatrzymali poszukiwanego od tygodnia zbiegłego więźnia 27-letniego Adriana P.

Więcej…