Zielonogórscy policjanci zatrzymali motocyklistę, który 31 sierpnia potrącił rowerzystkę jadącą prawidłowo przez przejazd dla rowerzystów na ul. Wojska Polskiego. Uciekł zostawiając ranną kobietę leżącą na jezdni. Nie ma prawa jazdy na motocykl, prawo jazdy kat. B stracił za jazdę po pijanemu. Zdążył naprawić motocykl, który zamierzał jak najszybciej sprzedać.

Do zdarzenia doszło 31 sierpnia br. na ul. Wojska Polskiego. Rowerzystka wjechała na przejazd dla rowerzystów. Przed przejazdem zatrzymał się kierujący samochodem osobowym, aby ją przepuścić. Gdy rowerzystka była już na środku przejazdu, została potrącona przez rozpędzonego motocyklistę. Mężczyzna na motocyklu nie zatrzymał się przed przejściem, tylko wyminął stojący przed nim samochód. Wtedy potrącił prawidłowo jadącą rowerzystkę.

Motocyklista uciekł z miejsca wypadku. Jak mówili nam świadkowie, zatrzymał się tylko na chwilę, żeby… oglądnąć uszkodzenia motocykla. Nawet nie spojrzał w stronę potrąconej, leżącej na jezdni kobiety. Młoda dziewczyna z urazem nogi trafiła do szpitala.

Policja miała bardzo trudne zadanie do wykonania. Śledczy nie mieli praktycznie niczego. - Ustalenie tożsamości sprawcy było bardzo trudne, ponieważ świadkowie nie zapamiętali żadnych szczegółów, a tablice rejestracyjne motocykla nie zostały zapamiętane przez świadków – mówi nadkom. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Policjanci prowadzili działania operacyjne oraz zbierali i analizowali wszystkie zgromadzone informacje. Zabezpieczyli kawałki motocykla, którego markę pomogło rozszyfrować środowisko motocyklowe Zielonej Góry. Powoli analizowane były wszystkie ślady oraz zebrane informacje. - Przełomową okazała się informacja przekazana przez jednego z dzielnicowych. Dzięki niej policjanci ustalili tożsamość sprawcy potrącenia, którym okazał się 31-letni mieszkaniec Zielonej Góry – mówi nadkom. Stanisławska.

Mężczyzna został zatrzymany w domu w Zielonej Górze. Był zaskoczony widokiem policjantów, bo nie spodziewał się, że mundurowi kiedykolwiek wpadną na jego trop. Jak tłumaczył policjantom, uciekł z miejsca wypadku, bo bał się konsekwencji jazdy motocyklem bez uprawnień. Okazało się, że 31-latek nie ma prawa jazdy na motocykl. Jak ustalili policjanci, po zdarzeniu mężczyzna zdążył ukryć motocykl w jednej z podzielonogórskich miejscowości. Malo tego, zdążył go naprawić usuwając widoczne po wypadku uszkodzenia. Policjanci ustalili, że 31-latek zamierzał wkrótce sprzedać motocykl.

Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku. Grozi mu za to kara do 3 lat więzienia. 31-latek odpowie także za ucieczkę z miejsca zdarzenia i kierowanie motocyklem bez uprawnień. Mężczyzna nie ma także prawa jazdy kat. B, które zostało mu zatrzymane przez policjantów podczas działań zielonogórskiej drogówki „trzeźwy kierowca” ponieważ jechał pijany. Decyzją prokuratora mężczyzna trafił pod policyjny dozór. 

Szukaj

Mercede_mala

Zaginieni

Zaginął Tomasz Przygocki z Jasienia. Wybrał się na ryby

 

Ostatni raz 42-letni Tomasz Przygocki był widziany kiedy wyjeżdżał na ryby. Pojechał łowić w rejon wsi Stary Raduszec koło Krosna Odrzańskiego.  

Więcej…

Listy gończe

To członek szajki oszustów działających „metodą na wnuczka”. Szuka go zielonogórska policja

 

Portret pamięciowy dotyczy sprawy oszustwa metodą „na wnuczka”, nad którą pracują zielonogórscy policjanci. Jeżeli rozpoznajesz tego mężczyznę zgłoś się na policję.

Więcej…