75-latek z Grabowca stracił wszystko ze swojego skromnego życia. Dom zabrał ogień. Możemy pomóc

W Grabowcu, pod Zieloną Górą tydzień przed Wigilią wydarzyła się tragedia. W dniu, 16 grudnia, ub.r. spłonął dom, w którym mieszkał 75-letni pan Tadeusz. Do pożaru doszło nagle, gdy starszy człowiek znajdował się w środku. Przerażony zaistniała sytuacją pan Tadeusz próbował ugasić pożar wiadrami wody, chcąc ratować swój cały, niewielki dobytek. Niestety ogień rozprzestrzeniał się w błyskawicznym tempie. W zasadzie, nie uratował niczego, a sam doznał licznych poparzeń. Ostatecznie wprowadzony w stan śpiączki został zabrany do szpitala śmigłowcem pogotowia ratunkowego. 

Na miejscu pogorzelisko, widok przerażający. I tak już stary budynek został doszczętnie zniszczony i strawiony przez ogień. Nie ma dachu, nie ma pomieszczeń, wszystkie meble, sprzęty i okna zostały w jednej chwili, zamienione w czarne, przepalone zgliszcza, które później zostały zalane 8 tonami wody. Nie ma nic, pozostały części ścian, komin, i zalecenie wyburzenia tego co pozostało. Tadeusz w jedną chwilę stracił cały dorobek swojego skromnego życia.

LINK DO ZRZUTKI

Najbliższa rodzina stara się zorganizować jakąkolwiek przestrzeń, do której pan Tadeusz mógłby wrócić, niestety sami zmagają się ze skutkami tego samego pożaru. Problemy z ogrzewanie, zalanie pokoi i innych pomieszczeń, oraz brak istotnej części dachu.

Tadeusz w obecnej chwili leży na oddziale oparzeniowym, nie świadomy że stracił wszystko (stres pourazowy). To skromny, bardzo pozytywny i uprzejmy człowiek. Przygarniał porzucone koty, często zbierał rydze i zielonki tylko po to, żeby później rozdać je znajomym i sąsiadom. Prowadził też skromny ogródek, z którego warzywa sprzedawał za niewielkie pieniądze, a czasami nawet rozdawał.

Sam chętnie pomagał innym, dziś potrzebuje pomocy, stracił cały dorobek swojego życia. Jego sytuacja jest dramatyczna, wkrótce będzie musiał opuścić szpital i poznać prawdę, a prawda jest taka, że nie ma do czego wracać, i sam sobie z tym niestety nie poradzi.

LINK DO ZRZUTKI

– Chcemy prosić ludzi dobrej woli o pomoc dla pana Tadeusza. Założyliśmy zbiórkę, która ma na celu zebranie środków, za które zostanie zakupiony niewielki, tzw. domek modułowy, kontener mieszkalny jako miejsce zamieszkania dla pana Tadeusza – piszą organizatorzy zbiórki. Zostanie on umiejscowiony na posesji, na której mieszkał pan Tadeusz. Ponadto kontener zostanie wyposażony w niezbędne media oraz ogrzewanie, a także meble i sprzęty, tak aby mógł służyć Tadeuszowi jako całoroczny obiekt mieszkalny. W wypadku zebrania niewystarczającej kwoty, pieniądze posłużą wyremontowaniu zalanego pokoju w budynku siostry i zaadaptowanie go do potrzeb 75-latka.

– Bardzo prosimy was o wsparcie finansowe, każda wpłata jest na wagę złota, czasu mamy bardzo niewiele, jednak jesteśmy pełni nadziei i wiary w drugiego człowieka, który nie przejdzie obojętnie obok tak strasznej tragedii, która dotknęła człowieka samotnego w jesieni jego życia. Pomóżmy panu Tadeuszowi odzyskać poczucie bezpieczeństwa i sens życia, na te ostatnie lata. Pamiętajmy, że dobro i bezinteresowność zawsze wraca – informują organizatorzy zbiórki.