To pierwszy zielonogórski Bachusik, który zamieszkał poza granicami naszego miasta, na lotnisku Zielona Góra-Babimost. Bachusika PePeLusa stworzył rzeźbiarz Robert Tomak.
Dzięki lotnisku w Babimoście i regularnemu połączeniu realizowanemu przez LOT, Zielona Góra pojawia się na rozkładach międzynarodowych połączeń lotniczych. To oprócz możliwości wygodnego podróżowania, bardzo ważny element promocji miasta. Nowa figurka to nie tylko atrakcja na mapie turystycznej, ale także symbol łączący lokalny patriotyzm, biznes, społeczność i dobre emocje
Sam port lotniczy ma bogatą historię, która sięga lat 50. ubiegłego stulecia. Warto przypomnieć, że lądował tutaj nawet pierwszy kosmonauta Jurij Gagarin, oczywiście samolotem.
Babimost ma swojego Bachusika
Dzisiaj port cały czas się rozwija, a dzięki dobrej współpracy Miasta i Województwa oraz kooperacji pomiędzy LOT Polish Airlines i przedsiębiorstwem państwowym Polskie Porty Lotnicze (PPL), terminal pasażerski wciąż się rozbudowuje, a liczba połączeń i pasażerów rośnie. Polska Agencja Inwestycji i Handlu – PAIH, która od niedawna ma swoje biuro regionalne w Zielonej Górze, naniosła lotnisko w Babimoście na swoją mapę. Dla wielu zagranicznych inwestorów poszukujących miejsc na inwestycje, bliski dostęp do portu lotniczego ma fundamentalne znaczenie. Z badań wynika, że w miastach i regionach mających własne lotniska pasażerskie, rozwój gospodarczy osiąga znacząco większe tempo. – Dlatego cieszę się, że mogłem osobiście podziękować załodze Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost za ich odpowiedzialną pracę i pogratulować dynamicznego rozwoju lotniska – pisze prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski.
Na uroczystym odsłonięciu PePeLusa gościł Adam Sanocki, członka zarządu ds. strategii i marketingu PPL. Lubuskiego marszałka reprezentował Michał Anczykowski, zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury Transportowej. Uroczystość uświetnił również Zbigniew Woziński, burmistrz Babimostu, zaś rolę gospodarza pełnił Hubert Haegenbarth, dyrektor Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost. – Wierzę, że Zielonogórzanie będą z dumą odwiedzać naszego nowego Bachusika przed każdą lotniczą podróżą – pisze prezydent Pabierowski.






