O tym, że dobre chęci mogą skończą się przykro przekonał się 41-letni mieszkaniec Żor, który postanowił pomóc pewnej kobiecie. Zauważył, że ma ona problem z nieotwierającym się szlabanem na teren jednej z klinik. Postanowił go… wyłamać. Później ze swoich dobrych intencji musiał tłumaczyć się policjantom.
Do zdarzenia doszło w sobotni poranek, 17-stycznia, w Żorach. Przechodzący obok jednej z klinik 41-letni mężczyzna zauważył samochód, który zatrzymał się przed wjazdem na parking. Widząc, że siedząca za kierownicą kobieta ma wyraźny problem z otwarciem szlabanu, postanowił jej pomóc.
Niestety, jego siłowa interwencja zakończyła się wyłamaniem szlabanu, co spowodowało straty wycenione na blisko 4 tysiące złotych.
Na miejsce wezwani zostali żorscy policjanci, którzy zatrzymali 41-latka. Mężczyzna będzie musiał wyjaśnić swoje zachowanie przed prokuratorem i sądem, który zdecyduje, jaką karę poniesie. W skrajnym przypadku może to nawet skończyć się 5-letnim więzieniem.





