70-letni pilanin chciał w siedzibie pilskiej jednostki sprawdzić swój stan trzeźwości. Okazało się, że miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że na badanie przyjechał swoim samochodem. Mężczyzna stracił prawo jazdy. Za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara 3 lat pozbawienia wolności.
W ubiegłą sobotę (17.01) w godzinach popołudniowych pod siedzibę pilskiej jednostki podjechał osobowy Citroen. Kierowca zaparkował samochód, wysiadł z niego i wszedł do pilskiej jednostki. Mężczyzna chciał sprawdzić swój stan trzeźwości. Z pomocą oficera dyżurnego dokonał badania ogólnodostępnym alkomatem. Jego wynik pokazał, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu.
Oficer dyżurny poinformował najbliższy patrol Wydziału Ruchu Drogowego, który przybył na miejsce. Mężczyzna ponownie został poddany badaniu, ale tym razem alkomatem funkcjonariuszy. Wtedy okazało się, że 70-letni mężczyzna miał w swoim organizmie ponad promil alkoholu.
Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy mężczyzny. 70-latek będzie odpowiadać za jazdę w stanie nietrzeźwości, które jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd wobec mężczyzny może orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres minimum 3 lat oraz grzywnę na poczet Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.





