Dała się nabrać oszustom i oddała i ponad… 110 tys. zł. Uwierzyła w historię o wypadku córki

Policjanci z Drezdenka szukają sprawców sprawców oszustwa, do którego doszło, 12 listopada. Ofiara uwierzyła w fałszywą historię o wypadku spowodowamy przez córkę i przekazała oszustom ponad 110 tys. zł.

Tym razem w fałszywą historię o córce, która spowodowała wypadek uwierzyła 64-letnia mieszkanka Drezdenka. Kobieta przekazała oszustowi podającemu się za policjanta ponad 110 tys. zł. Wierzyła, że w ten sposób jej córka uniknie więzienia. Pieniądze miały bowiem posłużyć do tego, aby córka 64-latki nie trafiła do zakładu karnego. – Cała historia była oczywiście fikcją, przez co kobieta straciła oszczędności – mł. asp. Tomasz Bartos, rzecznik policji w Strzelcach Krajeńskich.

Oszuści dzwonili też do kilku mieszkańców Gminy Drezdenko. Kobieta podawał się za córkę prosząc pomoc w związku z wypadkiem. Osoby zorientowały się, że mają do czynienia z oszustem, dlatego przerwały rozmowę i powiadomiły policję.

Polecane  Makabryczny wypadek. Zginęła 28-latka. Z fiata nic nie zostało

Metoda oszustw na tzw. „wnuczka”, to jeden ze sposobów w jaki oszuści próbują się wzbogacić kosztem swoich ofiar. Ich celem najczęściej padają osoby starsze i samotne. Przestępcy doskonale wiedzą, że właśnie takie osoby są łatwowierne i podatne na manipulację. Oszuści podszywając się za jednego z członków rodziny szukają szybkiego oraz łatwego sposobu wzbogacenia się. Nie zniechęca ich fakt, że ich ofiarami stają się najsłabsi. Policjanci przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności w sytuacji, kiedy starsze osoby proszone są o przekazanie dużych kwot pieniędzy.

Langner odszkodowania
Reklamy