W środę, 18 lutego, funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei z Gorzowa Wielkopolskiego zauważyli matkę szarpiąca i krzycząca na 4-letnie dziecko. Była tak agresywna, że wezwana policja musiała skuć ją kajdankami. Była naćpana mefedronem.
W środę patrol SOK w rejonie przystanku Gorzów Wlkp.-Zieleniec zauważył kobietę szarpiącą kilkuletnią dziewczynkę. – Funkcjonariusze podjęli interwencję, oddzielając dziecko od matki w celu zapewnienia mu bezpieczeństwa i wyeliminowania ryzyka doznania obrażeń – mówi insp. Artur Wołoszyn z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Zielonej Górze.
Gorzów. Matka znęcała się nad dzieckiem
Kobieta cały czas była agresywna, również wobec interweniujących funkcjonariuszy SOK. Nie reagowała na polecenia wydawane przez patrol, używała wulgarnych słów i wykazywała irracjonalne zachowanie. W związku z charakterem zdarzenia oraz koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim obecnym osobom, na miejsce wezwano patrol policji.
Po przybyciu policjantów kobieta nadal była agresywna, dlatego została skuta kajdankami. W obecności funkcjonariuszy policji 37-latka przyznała, że zażyła mefedron. Kobietę przewieziono karetką pogotowia ratunkowego do szpitala. Podczas interwencji czteroletnia dziewczynka znajdowała się pod opieką funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Po zakończeniu czynności została bezpiecznie przekazana pod opiekę dziadka.





