Gorzów. Potężny wybuch w bloku, to nie był gaz. Co wybuchło? (ZDJĘCIA)

Gorzowscy policjanci wyjaśniają przyczyny wybuchu i pożaru, do którego doszło w piwnicy bloku przy ulicy Wróblewskiego w środę, 4 lutego. Policji ze strażakami po przyjeździe na miejsce zdarzenia szybko ewakuowali 48 osób. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mieszkańcy mogą liczyć na pomoc wszystkich zaangażowanych służb.

Gorzowscy policjanci zostali poinformowani w środę o godzinie 4.39 o wybuchu i zadymieniu w bloku przy ulicy Wróblewskiego. Na miejsce natychmiast skierowano policyjne siły. Patrol, który na miejscu był jako pierwszy, potwierdził zadymienie. Już po chwili na miejscu pojawili się strażacy i służby wspólnie ewakuowały z bloku 48 osób. – Nikt w związku ze zdarzeniem nie odniósł obrażeń. Strażacy szybko ugasili pożar w piwnicy – mówi nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik policji w Gorzowie. W podstawionych autobusach oraz udostępnionym pomieszczeniu żłobka, mieszkańcy znaleźli schronienie i mogli się ogrzać.

Gorzów. Wybuch w piwnicy bloku

Po zabezpieczeniu terenu i uznaniu go za bezpieczny, pracę rozpoczęła grupa policyjna dochodzeniowo-śledcza. Funkcjonariusze wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa wykonali oględziny, zabezpieczając niezbędny materiał dowodowy. – Wszystko po ty, żeby odpowiedzieć na kluczowe pytania dotyczące tego zdarzenia. W tej sprawie przed policjantami jest jeszcze wiele czynności procesowych do wykonania – mówi nadkom. Jaroszewicz Funkcjonariusze zabezpieczają teren na czas niezbędny do wykonania wszystkich działań. Mieszkańcy mogą liczyć na pomoc służb. Decyzję o ich powrocie do domów podejmie inspektor nadzoru budowlanego.

Wybuch w Gorzowie. To nie był gaz

Wiadomo już, że przyczyną wybuch nie był gaz. W piwnicy nie było również butli gazowych. Strażackie mierniki nie wskazały żadnych substancji wybuchowych. Nie było tam lakierów ani urządzeń z bateriami takimi jak np. hulajnoga elektryczna. Siła wybuch była potężna. W pionie zostały wyrwane z futryn drzwi do mieszkań. Eksplozja, która wyszła również drugą klatką schodową, zniszczyła całkowicie również właz na dach. Trwa ustalanie przyczyn wybuchu.