Strona główna Wiadomości Gorzów Wielkopolski Gorzów. Zrobili koledze głupi żart i staną za to przed sądem

Gorzów. Zrobili koledze głupi żart i staną za to przed sądem

Dwóch młodych mężczyzn usłyszało zarzuty po tym, jak chcieli zrobić żart swojemu koledze. Swoim żartem wywołali działania policji. Zabrali kluczyki znajomemu od auta i przestawili je w inne miejsce. Kolega sprawę zgłosił policjantom i ruszyło postępowanie. Auto zostało znalezione przez mundurowych. Koledzy, kiedy zrozumieli powagę sytuacji, zgłosili się na komendę.

Gorzowscy policjanci zostali poinformowani o kradzieży BMW nocą z soboty na niedzielę, 22 lutego. Zgłaszający przekazał dokładny opis auta i chwilę poprzedzające kradzież. Po przyjeździe zaparkował samochód przed blokiem. Kolejne godziny spędzał w mieszkaniu razem z grupą znajomych. Kiedy w pewnym momencie wyszedł z klatki zorientował się, że na parkingu nie ma jego samochodu.

Pytał swoich kolegów, czy przypadkiem nie robili nic z jego samochodem. Ci jednak zaprzeczyli, żeby mieli coś z tym wspólnego. Kiedy kolegów już nie było, mężczyzna zgłosił kradzież policji. Ruszyły policyjne czynności. Na miejscu pracowali funkcjonariusze, trwały także poszukiwania auta. BMW zostało odnalezione przez policjantów kilka ulic dalej.

Gorzów. Za głupi żart staną przed sądem

– Funkcjonariusze dysponowali dowodami wskazującymi na dwie osoby, które spędzały czas z właścicielem auta – mówi nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik policji w Gorzowie. Policjanci planowali już ich zatrzymanie. Obaj zdążyli jednak rano dowiedzieć się, że sprawa jest zgłoszona policji. Ustalili między sobą, że przyjadą na komendę wyjaśnić całą sytuację. Przekazali policjantom, że wykorzystali moment, w którym kluczyki leżały na stole i przestawili auto bez wiedzy właściciela. Zrobili to dla żartu i nie przyznali się koledze. – Niestety ta sytuacja spowodowała uruchomienie policyjnych procedur – mówi nadkom. Jaroszewicz. Dla 19 i 21-latka sprawa zakończyła się zarzutami krótkotrwałego użycia pojazdu.