Groza w Poznaniu. Rodzina na łyżwach z małymi dziećmi na zamarzniętym jeziorze

Do dramatycznego wydarzenia doszło w sobotę, 24 stycznia, na Jeziorze Kierskim, gdzie czytelnik portalu epoznan.pl zauważył rodzinę łyżwiarzy, w tym małe dzieci, na tafli zamarzniętej wody. – Jezioro Kierskie, rodzinka na łyżwach z małymi dziećmi, kto będzie ich ratować – alarmował internauta, podkreślając niebezpieczeństwo tej sytuacji.

Mimo że w ostatnich dniach temperatura spadała poniżej zera, pokrywa lodowa na jeziorze nie wszędzie jest bezpieczna. Służby przypominają, że lód może być zdradliwy, a brzmiące w uszach pojęcie „bezpiecznej grubości” lodu nie ma zastosowania w praktyce. Grubość lodu może się różnić w różnych miejscach jeziora, a zmieniające się temperatury mogą wpływać na jego wytrzymałość.

Policjanci ostrzegają, że akweny naturalne zamarzają w sposób niejednolity. Występują tam cieki ciepłej wody, które mogą powodować powstawanie cienkiego i łamliwego lodu. Szczególnie niebezpieczne są rzeki, które rzadko zamarzają w pełni. Funkcjonariusze podkreślają, że najbezpieczniejszym miejscem do uprawiania sportów zimowych są sztuczne lodowiska, gdzie zapewnione jest odpowiednie zabezpieczenie oraz kontrola jakości nawierzchni.

W obliczu tego niebezpieczeństwa, służby apelują do mieszkańców i amatorów sportów zimowych o rozwagę i ostrożność. Warto pamiętać, że bezpieczeństwo powinno być priorytetem, nawet jeśli pokrywa lodowa wydaje się gruba i stabilna. Nie warto ryzykować zdrowiem i życiem dla chwilowej przyjemności.

Dramatyczna sytuacja na Jeziorze Kierskim jest przestrogą dla wszystkich, którzy zamierzają korzystać z uroków zimy. Służby apelują o rozwagę i wybieranie bezpiecznych miejsc do uprawiania sportów zimowych, aby uniknąć tragicznych wydarzeń.