Dziś (9.01) po godzinie 2:00 w nocy policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego zielonogórskiej komendy zatrzymali do kontroli 42-letniego kierującego mazdą, bo zauważyli, że jedzie poważnie uszkodzonym samochodem. Podczas prowadzonych czynności ustalili, że mężczyzna zjechał do Zielonej Góry, bo wcześniej uderzył w bariery ochronne na autostradzie. Badanie na zawartość alkoholu wykazało ponad 0,6 promila alkoholu w jego organizmie.
Do zdarzenia doszło dzisiaj w nocy, po godzinie 2:00. Policjanci patrolujący miasto zwrócili uwagę na samochód marki Mazda, którego stan techniczny, w tym liczne, widoczne uszkodzenia jednoznacznie wskazywały, że samochód nie nadawał się do dalszej jazdy i stwarzał zagrożenie na drodze. Pojazd miał uszkodzony cały lewy bok od przedniego do tylnego zderzaka oraz rozbitą przednią lampę.
Policjanci zatrzymali pojazd do kontroli. W trakcie rozmowy z kierowcą ustalili, że 42-letni mężczyzna podróżował z Bytomia do Norwegii, gdzie miał podjąć pracę. Jak tłumaczył, po uderzeniu w bariery na autostradzie i z uwagi na poważne uszkodzenia samochodu, w tym widoczne skutki zadziałania poduszek powietrznych, zdecydował się zjechać z trasy do Zielonej Góry.
Mundurowi przeprowadzili badanie trzeźwości kierowcy. Wynik wskazał ponad 0,6 promila alkoholu w organizmie. W związku z tym policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy oraz sporządzili wniosek o ukaranie. Sprawa 42-latka będzie miała swój finał w sądzie.
Zachowanie kierowcy stanowiło poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jazda nocą uszkodzonym pojazdem, dodatkowo po alkoholu, mogła w każdej chwili doprowadzić do tragedii. Dzięki reakcji policjantów nieodpowiedzialny kierowca został zatrzymany i wyeliminowany z ruchu. Tak skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie mogło w jednej chwili zakończyć czyjąś podróż, a nawet czyjeś życie.






