W środę, 11 marca, na terenie Górzycy, w pobliżu przedszkola, policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli 55-letniego rowerzystę. – Styl jazdy mężczyzny wzbudził podejrzenia, że może znajdować się pod wpływem alkoholu – mówi aspirat sztabowy Ewa Murmyło, rzeczniczka policji w Słubicach.
Rowerzysta jechał zygzakiem i ledwo trzymał się na rowerze. Znajdując się w takim stanie stanowił zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla innych uczestników ruchu drogowego. Podczas kontroli przeprowadzono badanie alkomatem, które wykazało, że 55-latek wydmuchał trzy promile alkoholu. I jeszcze dał radę jechać rowerem. Rowerzysta został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. zł oraz uniemożliwiono mu dalszą jazdę rowerem. Co gorsze, mężczyzna przyznał policjantom, że jedzie do… pracy.
Górzyca. Jechał rowerem do pracy, miał trzy promile
Takie zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Stan nietrzeźwości, niezależnie od tego, czy dotyczy kierującego samochodem, rowerem, czy nawet hulajnogą elektryczną, istotnie wpływa na czas reakcji, ocenę sytuacji i zdolność do podejmowania właściwych decyzji na drodze. Osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu, które decydują się na uczestnictwo w ruchu drogowym, stwarzają realne zagrożenie dla siebie oraz innych – pieszych, kierowców i rowerzystów.






