68-latek, mimo orzeczonego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, wsiadł za kierownicę, będąc w stanie po użyciu alkoholu. Został zatrzymany podczas kontroli, skąd trafił prosto do policyjnego aresztu, a następnie na salę rozpraw. Wyrok zapadł jeszcze tego samego dnia. Ponadto jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna dzień wcześniej potrącił pieszego i uciekł z miejsca wypadku.
We wtorek, 20 stycznia, w Iłowej funkcjonariusze z żagańskiej drogówki zatrzymali do kontroli Volkswagena. Od siedzącego za kierownicą mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu. 68-latek znajdował się w stanie po użyciu alkoholu, mając blisko pół promila w organizmie. – To jednak nie był jedyny powód, dla którego nie powinien prowadzić auta – mówi podkomisarz Arkadiusz Szlachetko, rzecznik policji w Żaganiu.
Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że 68-latek ma aktywny zakaz kierowania. – W związku z niestosowaniem się do orzeczenia sądu, wobec mężczyzny zastosowaniu tryb przyspieszony – mówi podkom. Szlachetko. W praktyce procedura ta oznacza, że sprawca zostaje zatrzymany i w ciągu 48 godzin staje przed sądem. 68-latek trafił do policyjnego aresztu, a po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych jeszcze tego samego dnia stanął przed Sądem Rejonowym w Żaganiu. Usłyszał wyrok. To dwuletni zakaz prowadzenia oraz grzywna w wysokości 5 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.
W toku prowadzonych działań policjanci ustalili również, że mężczyzna ma związek z potrąceniem pieszego, do którego doszło w poniedziałek, 19 stycznia, w Iłowej. Potrącony 45-letni mężczyzna doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala. Jadący Volkswagenem nie udzielił poszkodowanemu pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia. Po zakończonej rozprawie, dotyczącej złamania zakazu, zatrzymany został przesłuchany w sprawie wypadku, do którego się przyznał. Wkrótce ponownie stanie za to przed sądem.
Kierowcy, którzy lekceważą orzeczone zakazy, stanowią ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Aby skutecznie eliminować takie przypadki, policjanci stosują tryb przyspieszony. – Wdrożenie tej procedury, wynikającej z Kodeksu postępowania karnego, jest odpowiedzią na wzrost liczby osób wsiadających za kierownicę mimo czynnego zakazu – mówi rzecznik policji.






