Strona główna Zielona Góra Kierowca przejechał na czerwonym świetle. Jak się tłumaczył?

Kierowca przejechał na czerwonym świetle. Jak się tłumaczył?

Kierowca toyoty rav4 jadąc przed nieoznakowanym policyjnym radiowozem wjechał na ruchliwe skrzyżowanie ulic Wojska Polskiego, S. Wyszyńskiego i Zacisze na czerwonym świetle.

Kierowca toyoty zbagatelizował pomarańczowe świtało. Mało tego, nie zatrzymał się przed pasami również na czerwonym świetle. Pojechał dalej nie wiedząc, ze z tyłu za nim stoi policyjny radiowóz. Po zatrzymaniu kierowca wyjaśniał, że wjechał na krzyżówkę żeby z niej jak najszybciej zjechać, bo właśnie zapaliło się czerwone światło. Zapewniał, że na pas wjechał na pomarańczowym świetle, co uznał za prawidłowy manewr.

Policjanci zaproponowali mandat i punkty karne. Kierowca początkowo odmawiał wybierając wniosek o ukaranie do sądu. Prawo dopuszcza takie rozwiązanie. Ostatecznie zdecydował się na przyjęcie mandatu w wysokości 300 zł. Na jego konto trafiło również sześć punktów karnych.