Toyota Zielona Góra

Kolejna ofiara morderczych psów. Rozszarpane ciało 67-latka znaleziono w polu

62-latek został zatrzymany. Odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci.

Kolejne ciało znaleziono w koło miejscowości Skarbiciesz (woj. lubelskie). Mężczyzna został zagryziony przez psy. W sobotę, 23 lipca, w tej samej okolicy znaleziono rozszarpane ciało 48-letniego rowerzysty. Właściciel owczarków belgijskich, 62-latek został zatrzymany. Odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o areszt. Sąd jednak nie aresztował 48-latka i nakazał zwolnienie mężczyzny. Prokuratura złożyła zażalenie się na decyzje sądu.

Ciało 67-latka zostało znalezione w piątek, 29 lica, nocą. Od kilku dni leżało na polu w okolicy miejscowości Skarbiciesz. Mężczyzna kosił zboże i wtedy doszło do ataku przez mordercze psy. Owczarki belgijskie uciekły z posesji ich właściciela.
67-latek został zagryziony pierwszy. Ciało leżało na polu od kilku dni.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Dwie ofiary agresywnych psów

Informację o drugim mężczyźnie pogryzionym przez psy zgłosiła w sobotę, 23 lipca, przypadkowa osoba. Ciało 48-latka leżało przy jednej z gruntowych dróg. Mężczyzna jechał rowerem, gdy z jednej z niezamieszkałych posesji wybiegły za nim dwa owczarki belgijskie. Zaatakowały mężczyznę i zagryzły.

Dookoła ciała znajdowało się dużo śladów łap, co zaprowadziło policjantów do miejsca gdzie znajdowały się dwa agresywne owczarki belgijskie.

Policjanci odstrzelili jednego z owczarków belgijskich . Drugi ranny uciekł. Trwają poszukiwania postrzelonego psa.

Właściciel psów zatrzymany

62-letni właściciel psów został zatrzymany dzięki dzielnicowej z komisariatu w Kocku. Ustaliła posesję, na której psy mogły przebywać przed ucieczką. Właściciel zapewniał, że nie ma psów. Policjantka zauważyła jednak ślady psich łap. Ustalił, że to właśnie z tej posesji pochodziły owczarki, które zagryzły 48-latka.

Właściciel po przeszukaniu przyznał, że psy należą do niego. Dodał także, że kilka dni wcześniej uciekły, ale nie szukał ich ani też tego faktu nie zgłaszał.  62-latek został zatrzymany. Odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o areszt. Sąd jednak nie aresztował 48-latka i nakazał zwolnienie mężczyzny. Prokuratura złożyła zażalenie na tą decyzję.