Kierujący Toyotą na drodze ekspresowej jechał „wężykiem”. Swoją jazdę zakończył na MOP Sierakowo, gdzie zatrzymał się na parkingu przy stacji paliw. Z samochodu wyciągnął „dwusetkę” wódki i napój. Tam zatrzymali go świadkowie.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło na drodze S5 w kierunku Poznania w czwartek, 19 lutego, około godziny 18:40. Kierujący Toyotą jechał wężykiem po drodze ekspresowej. W każdej chwili mogło dojść do tragedii. Jadący za nim kierowca, mieszkaniec powiatu kościańskiego wraz z pasażerką, widząc tą sytuację powiadomił policję w Kościanie. Policjanci niezwłocznie udali się na drogę S5. Kierowca Toyoty zjechać w tym czasie na parking przy stacji paliw na MOP Sierakowo. Tam chciał dalej pić wódkę i jechać dalej.
Świadek uniemożliwił wyjazd z parkingu kierowcy Toyoty. Okazał się nim 55-letni mieszkaniec województwa śląskiego, który wybierał się do Szczecina. Mężczyzna wydmuchał aż 2,65 promila alkoholu. 55-latek bełkotał i ledwo stał na nogach. Został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Jego auto zostało odholowane na parkingu strzeżonym. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty, a o jego dalszym losie zadecyduje Sąd.
Do ujęcia tego nietrzeźwego kierującego doszło dzięki reakcji osoby postronnej, która zareagowała, wezwała patrol i uniemożliwiła mu dalszą jazdę. Taka postawa jest godna naśladowania. Każdy z nas ma realny wpływ na bezpieczeństwo swoje i innych uczestników ruchu drogowego.
Wcześniej, tego samego dnia około godziny 16:50 w Kościanie na ul. Łąkowej policjanci ruchu drogowego zatrzymali kierowcę Mercedesa Sprintera. 44-letni mieszkaniec Kościana wydmuchał 0,9 promila alkoholu. Okazało się również, że mężczyzna nie ma uprawnień do kierowania.






