Policjant wspólnie ze strażnikami leśnymi zatrzymał 37-latka na gorącym uczynku kradzieży metalowych elementów infrastruktury drogowej. Wartość strat wynosi kilka tysięcy złotych. Mężczyzna usłyszał już zarzut. Grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia.
W czwartek (22.01.2026) policjant z Wydziału Zabezpieczenia Miasta Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie pełnił służbę ze strażnikami leśnymi z Nadleśnictwa Wipsowo. Około godz. 11:30 w okolicy miejscowości Wilimy pod wiaduktem kolejowym funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, którego zachowanie wzbudziło ich podejrzenia. Podjęli wobec niego interwencję. Niedaleko miejsca, w którym stał mężczyzna funkcjonariusze zobaczyli uszkodzoną barierkę ochronną oraz leżące obok niej pocięte metalowe elementy. W śniegu leżała również szlifierka, która mogła służyć do cięcia metalu. Obok nasypu stał zaparkowany volkswagen. Mężczyzna początkowo twierdził, że nie wie do kogo należą ujawnione przedmioty oraz auto. Nie potrafił jednak wytłumaczyć, co robi w tym miejscu i jak się w nim znalazł. Szybko jednak okazało się, że volkswagen należy do niego, a on sam został złapany na gorącym uczynku kradzieży infrastruktury drogowej. W bagażniku samochodu funkcjonariusze znaleźli pocięte już metalowe elementy barierki ochronnej. Ujawnione przedmioty zostały zabezpieczone, a 38-latek został zatrzymany i przewieziony do Komisariatu Policji w Biskupcu. Policjanci ustalili, że wartość strat w tym przypadku wynosi kilka tysięcy. Dokładna kwota jest wciąż ustalana. 37-latek usłyszał już zarzut kradzieży. Przyznał się do zarzucanego mu czynu. Za popełnione przestępstwo odpowie przed sądem. Grozi mu kara nawet do 5 lat więzienia.





