Zdarza się, że na drogach dochodzi do sytuacji, które w ułamku sekundy mogą zamienić spokojną jazdę w realne zagrożenie i doprowadzić do wypadku. Policjanci z grupy SPEED przekonali się o tym, gdy ich kamera zarejestrowała moment, w którym z przyczepki jadącego przed nimi auta wypadł… styropian.
W sobotę, 28 lutego, po godzinie po godz. 8:00 patrol grupy SPEED patrolował drogę wojewódzką 801 w Wildze. Przed radiowozem, wyposażonym w kamerę, jechał samochód z przyczepką, na której przewożone były płyty styropianu. W pewnym momencie nieodpowiednio zabezpieczony ładunek został poderwany podmuchem, wystrzelił w górę i spadł na jezdnię. Na nagraniu z policyjnej kamery widać dokładnie chwilę, w której elementy ładunku lądują na obu pasach ruchu tuż przed radiowozem.
Choć nikt nie ucierpiał, sytuacja mogła zakończyć się tragedia. – Spadający styropian mógł wystraszyć kierowców i wywołać gwałtowne manewry kierujących – mówi podkom. Małgorzata Pychner z policji w Garwolinie. To mogło doprowadzić do wypadku. Sprawca wykroczenia został ukarany mandatem.
Policjanci przypominają, że obowiązujące regulacje bardzo precyzyjnie określają zasady transportu ładunków. Ładunek nie może przekraczać dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz nie może zmieniać położenia ani powodować hałasu. Musi być zabezpieczony tak, żeby nie mógł spaść lub się przesunąć. Urządzenia mocujące muszą być zabezpieczone przed rozluźnieniem się, zwisaniem lub spadnięciem podczas jazdy. Każdy kierowca, który ignoruje te zasady, naraża siebie i innych uczestników ruchu na niepotrzebne ryzyko.






