Lubińscy policjanci podjęli niecodzienną interwencją. Musieli zaopiekować się rannym myszołowem. Policjanci schwytali drapieżnika i zabezpieczyli, a następnie przekazali w ręce specjalistów.
W miniony weekend, około godziny 17.00 dyżurny komendy policji w Lubinie otrzymał informację od mieszkanki miasta, że z dachu budynku wielorodzinnego spadł duży ptak. Z relacji kobiety wynikało, że zwierzę potrzebuje pomocy. Nie mogło samodzielnie odlecieć.
Pod wskazany adres dojechał patrol prewencji, który potwierdził zgłoszenie. Potrzebującym pomocy okazał się myszołów. – Jak pokazuje ta sytuacja, nie każda nasza interwencja dotyczy ludzi. Tym razem policjanci zabezpieczyli myszołowa, który potrzebował pomocy – mówi asp. szt. Sylwia Serafin z policji w Lubinie.
Lubin. Policjanci ratowali rannego myszołowa
Tego dnia na zewnątrz panowały niekorzystne warunki atmosferyczne. Temperatura sięgała do kilku stopni na minusie. – Z całą pewnością, gdyby nie informacja od zgłaszającej kobiety i pomoc policjantów, ptak nie przeżyłby nocy – dodała asp. sztab. Serafin.
Drapieżnik trafił do ciepłego pomieszczenia na stanowisku kierowania pod opiekę funkcjonariuszy, a następnie został przekazany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, gdzie otrzyma fachową pomoc. Z pewnością dzięki czujności kobiety, która poinformowała o zdarzeniu, jak i zdecydowanym działaniom policjantów uratowano życie rannego zwierzęcia. – To kolejny przykład, że policyjna służba to nie tylko reagowanie na zagrożenia, ale też empatia i troska o tych, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią – mówi asp. sztab. Serafin.





