Mężczyzna spał na mrozie pod balkonem. W porę zauważyła go przypadkowa osoba

Dzielnicowi ze Strzelec Krajeńskich dostali informacje o 64-latku, który w środku mroźnej nocy spał pod balkonem na jednym z osiedli. Termometry wskazywały kilkanaście stopni poniżej zera. Policjanci przewieźli mężczyznę do specjalnego ośrodka, w którym osoby znajdujące się w kryzysie bezdomności otrzymują niezbędne wsparcie.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 lutego, w Strzelcach Krajeńskich. Do pełniących służbę dzielnicowych podszedł mężczyzna, który przekazał, że na jednym z osiedli może przebywać osoba potrzebująca pomocy. Policjanci natychmiast zweryfikowali informację. Okazało się, że pod jednym z balkonów śpi człowiek. – Sytuacja była bardzo niebezpieczna, ponieważ temperatura spadła poniżej 10 stopni Celsjusza, co w takich warunkach prowadzi do błyskawicznego wychłodzenia organizmu – mówi st. asp. Tomasz Bartos, rzecznik policji w Strzelcach Krajeńskich.

Strzelce Krajeńskie. Spał na mrozi pod balkonem

Miejsce, w którym przebywał 64-latek, nie było w żaden sposób przystosowane do ochrony przed tak dotkliwym zimnem. Chroniła go jedynie odzież oraz rośliny zwisające z balkonu. Dzielnicowi ogrzali mężczyznę w radiowozie, a następnie przewieźli do placówki, gdzie osoby w trudnej sytuacji życiowej mogą liczyć na opiekę.

– Dzięki zgłoszeniu od mieszkańca udało się pomóc 64-letniemu mężczyźnie. Gdyby nie obywatelska postawa jednego z mieszkańców, mroźna noc zakończyłaby się tragicznie – mówi st. asp. Bartos. Pamiętajmy, że w najbliższych dniach prognozy nadal przewidują bardzo niskie temperatury, co stanowi realne zagrożenie dla najsłabszych. Bądźmy zatem czujni, aby w podobnych okolicznościach pomoc zawsze nadeszła na czas.

Tegoroczna zima mocno daje o sobie znać. Intensywne opady śniegu, marznący deszcz oraz niska temperatura utrzymująca się od wielu dni to scenariusz, od którego w ostatnich latach zdążyliśmy się odzwyczaić. Zimowa aura jest dla większości z nas jedynie uciążliwa i wymagająca, jednak dla osób bezdomnych czy samotnych może okazać się niezwykle niebezpieczna. Aby przeciwdziałać zagrożeniom w tym trudnym czasie, mundurowi każdego dnia kontrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby bez dachu nad głową. W tych działaniach funkcjonariusze liczą również na czujność i reakcję ze strony lokalnej społeczności.