Nieodpowiedzialna jazda kończy się zatrzymaniem przez policję

W piątek kilka minut przed 22:00 policjanci w Skokach zatrzymali kierującego po krótkim pościgu. Trzy godziny później patrol w Wągrowcu zatrzymał do kontroli VW Golfa. Przy kierowcy znaleziono narkotyki.

Obie kontrole miały miejsce w nocy z piątku na sobotę. Policjanci pełniący służbę patrolową policjanci w Skokach widząc Opla Corsę bez włączonych nocą świateł, postanowili skontrolować kierowcę.

Mężczyzna jechał od ulicy wągrowieckiej. Nie zastosował się do sygnałów, nie zatrzymał bezzwłocznie pojazdu i zaczął przyspieszać. Pomimo bardzo złych warunków na drodze rozwijał dość znaczne prędkości na obwodnicy Skoków. Po chwili zatrzymał pojazd, na ul. Rościńskiej przy cmentarzu.

Policjantom tłumaczył się, że  spanikował, bo wie, że nie ma prawa jazdy. 26-latek nie tylko nie posiadał uprawnień. W  jego organizmie znajdowało się około 1,4 promila alkoholu. Został zatrzymany i doprowadzony do KPP w Wągrowcu. Za taką jazdę, przepisy karne przewidują do 5 lat pozbawienia wolności.

Trzy godziny później policjanci patrolu z Wągrowca zatrzymali na ul. Cysterskiej do kontroli VW Golfa, który miał niesprawne oświetlenie. Kierowca był bardzo zdenerwowany i gdy policjanci zapytali o powód, czy ma przy sobie niedozwolone środki, to jeszcze bardziej się zdenerwował. Policjanci w samochodzie ujawnili woreczek z marihuaną, a kierowcę zatrzymali. Aby potwierdzić, że kierowca nie prowadził pod wpływem narkotyków, policjanci udali się z nim na badania do szpitala. Tam wstępne badania potwierdziły, że w jego organizmie znajduje się marihuana. Kierowca aby uniknąć odpowiedzialności podał się za brata. Podając policjantom dane do legitymowania posłużył się jego prawem jazdy.

Wszystko zostało zweryfikowane. 22-latek z powiatu Obornickiego został zatrzymany. Badanie krwi wskaże stężenie narkotyków w organizmie w czasie jazdy, co da odpowiedź na pytanie, czy znajdował się w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo podawanie się za kogoś innego i posługiwanie się dokumentem innej osoby, aby w ten sposób potwierdzić tożsamość jest przestępstwem z art. 275 Kodeksu Karnego, za który grozi kara do 2 lat więzienia.