Niewyobrażalne cierpnie. Pies miał łańcuch wrośnięty w skórę szyi

Policjanci interweniowali w sprawie zaniedbanego psa trzymanego na opuszczonej posesji w jednej z miejscowości na terenie gminy Pisz. Zwierzę było przywiązane do budy łańcuchem na tyle krótkim, że nie mogło do niej wejść. Łańcuch wrósł w ciało psa. Małżeństwo z Pisza z zarzutami.

Na początku stycznia piscy policjanci interweniowali w jednej z miejscowości na terenie gminy Pisz. Przedstawiciele Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt OTOZ Animals poinformowali o zaniedbanym psie przebywającym na terenie opuszczonej posesji.

Rzeczywiście był tam zaniedbany pies przywiązany do nieocieplonej budy metalowym łańcuchem. Był on na tyle krótki, że zwierzę nie mogło się w niej schronić. Woda i jedzenie w miskach były zamarznięte. Pies miał wokół szyi rozległą ranę, która powstała przez wrośnięcie się w ciało metalowego łańcucha. Reksiem zaopiekowali się przedstawiciele OTOZ Animals. Policjanci wykonali na miejscu czynności w kierunku podejrzenia popełnienia przestępstwa znęcania się nad czworonogiem.

Policjanci ustalili, że zaniedbany pies należy do małżeństwa, które obecnie mieszka w Piszu. Oboje usłyszeli zarzut znęcania się nad czworonogiem. Jako właściciele psa znęcali się nad nim zapewniając mu nieodpowiednie warunki, jak na tę porę roku. Reksio miał nieocieploną budę, nie miał odpowiedniego pokarmu i wody, a przy panującej wówczas temperaturze powietrza minus 10 stopni istniało realne zagrożenie dla jego życia i zdrowia. Właściciele nie zadbali też o należą opiekę weterynaryjną. W wyniku zaniechania i zaniedbania zwierzę doznało obrażeń w postaci rozległej rany wokół szyi powstałej przez wrośnięty w ciało metalowy łańcuch.

39-letnia właścicielka Reksia przyznała się do przedstawionego jej zarzutu. Jej 44-letni mąż przyznał się częściowo do zarzucanego mu czynu. Znęcanie się na zwierzętami jest przestępstwem. Grozi za to kara do 3 lat więzienia.