Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, sprawców włamanie do sklepu i kradzież znacznej ilości alkoholu. Jeden z nich próbował powtórzyć włamanie na drugi dnia. Został zatrzymany, gdy patrol rozpoznał go w okolicy miejsca zdarzenia. Straty to kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Policjanci z Kostrzyna nad Odrą w niedzielę, 18 stycznia, zostali poinformowani o włamaniu do zamkniętego sklepu. Z obiektu miały wyjść dwie osoby, które uciekły się z torbami pełnymi towaru. Na miejsce zostały wysłane patrole. Funkcjonariusze sprawdzili okolice, ale złodziei już nie było. Mundurowi zbierali niezbędne informacje, żeby ustalić tożsamość sprawców. Z zabezpieczonych nagrań monitoringu wynikało, że jeden z mężczyzn włamał się do sklepu, a w ładowaniu towaru pomagał mu jego znajomy. Mężczyźni ukradli kilkadziesiąt butelek alkoholu o łącznej wartości ponad 6 tys. zł.
W poniedziałek, 19 stycznia, policjanci zostali wezwani do tego samego sklepu. Uchylone drzwi sugerowały, że ktoś próbował się tam włamać. Funkcjonariusze, którzy znali wizerunek podejrzanego o włamanie w poprzednim dniu, szybko w okolicy rozpoznali złodzieja. – Miał przy sobie puste torby, ponieważ tym razem nie zdążył nic zabrać. Mężczyzna został zatrzymany – mówi nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik policji w Gorzowie Wlkp. Podczas próby włamania uszkodził drzwi, a wartość strat wyceniono na 20 tys. zł.
Policjanci potwierdzili, że 36-letni mężczyzna odpowiada za włamanie z niedzieli. W swojej kartotece ma już podobne przestępstwo. Funkcjonariusze dzięki pracy operacyjnej ustalili tożsamość jego towarzysza. 25-latek został zatrzymany w Słubicach. Starszy z nich usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem i jego usiłowania. Młodszy odpowie za kradzież z włamaniem. Obu mężczyznom grozi kara do 10 lat więzienia.





