Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 11 kwietnia, wieczorem na rondzie Anny German łączącym ulice Ptasią, Wyszyńskiego oraz Michalskiego. Pijany kierowca volkswagena wypadł z drogi i uderzył w lampę. 45-latek wydmuchał aż 3,8 promila alkoholu.
Wszystko wydarzyło się po godz. 21.00. Kierujący volkswagenem na rondzie Anny German wypadł z drogi. Na chodniku uderzył w lampę. Tuż obok byli piesi. Na szczęście nie potrącił ludzie.
Do auta podbiegli świadkowie zdarzenia i zatrzymali kierowcę. – Kierujący volkswagenem jest kompletnie pijany. Bełkotał i ledwo stał na nogach – relacjonuje nam świadek wydarzeń.
Kierowca volkswagena próbował jeszcze uciekać. – Zatrzymali go ludzie i na miejsce wezwali policję – mówi świadek.
Na miejscu zdarzenia jest już zielonogórska policja oraz ekipa karetki pogotowia ratunkowego. Volkswagena prowadził 45-letnie zielonogórzanin. Był kompletnie pijany. Wydmuchał aż 3,8 promila alkoholu. Bełkotał, zataczał się i w takim stanie wsiadł do auta i pojechał.
45-letni zielonogórzanin został zatrzymany. Noc z poniedziałku na wtorek, 12 kwietnia, spędził w policyjnej celi, w której cały czas trzeźwieje.
Po wytrzeźwieniu zostaną z nim przeprowadzone czynności. Stanie przed sądem za prowadzenie po pijanemu. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia, zakaz prowadzenia na czas do nawet 15 lat i grzywna do nawet 30 tys. zł.
Na polecenie policji rozbitego volkswagena zabezpieczyła pomoc drogowa Maxmar. Koszt holowania pokryje właściciel samochodu.