Po miłosnym zawodzie 17-latek kierując się emocjami po rozstaniu z dziewczyną, farbą naniósł napis o wulgarnej treści na elewacji przedszkola. Młody mężczyzna spowodował straty kilku tysięcy złotych i usłyszał zarzut. Teraz grozi mu kara do 3 lat więzienia.
Jak wynika z akt sprawy 17-latek przeżył zawód miłosny i w dość nietypowy sposób postanowił wyładować swoją frustrację. Niewiele myśląc młody mężczyzna wybrał uprzednio miejsce swojej artystycznej aktywności. Padło na budynek pobliskiego przedszkola. – Wyposażony w farbę na elewacji przedszkola wykonał niecenzuralny napis, a następnie oddalił się niepostrzeżenie – mówi podinsp. Wioletta Martuszewska z policji w Kłodzku.
Złość i frustracja znalazły ujście w akcie wandalizmu, którego skutki poniósł właściciel budynku, który wycenił szkodę na kilka tysięcy złotych. Z całą pewnością 17-latek naiwnie sądził, że uniknie odpowiedzialności za dokonany czyn. Jednak nic bardziej mylnego.
Tuż po otrzymaniu zgłoszenia, na początku marca, kryminalni przystąpili do intensywnych czynności zmierzających do ustalenia sprawcy czynu. Już kilka dni po zdarzeniu 17-latek został zatrzymany i doprowadzony na teren kłodzkiej jednostki. W toku wykonywanych czynności procesowych młody mężczyzna usłyszał zarzuty zagrożone karą do 3 lat więzienia.
Policjanci przypominają, że akty wandalizmu, nawet jeśli są wynikiem chwilowych emocji, czy impulsywnych decyzji, nie pozostają bez konsekwencji prawnych. Policjanci przypominają, że niszczenie mienia, nawet pod wpływem emocji, jest przestępstwem i wiąże się z odpowiedzialnością karną oraz obowiązkiem naprawienia wyrządzonej szkody. Chwilowa złość, czy chociażby jak w przytoczonym powyżej przykładzie frustracja mogą prowadzić do konsekwencji, które zostają z młodymi ludźmi na długie lata.






