Policjant, dzielnicowy ze Świdnicy samochodem skasował ogrodzenie. Nie dostał mandatu

O zdarzeniu portal poscigi.pl powiadomili mieszkańcy Świdnicy. Chcą wiedzieć jak wobec policjanta została zakończona sprawa kolizji.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano na ulicy Długiej. Kierujący samochodem osobowym wypadł z drogi i skasował ogrodzenie posesji. Po chwili na miejsce zdarzenia przyjechała zielonogórska policja. Nikomu nic się nie stało. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja. Mieszkańcy w sprawcy zdarzenia rozpoznali policjanta. To dzielnicowy ze Świdnicy. Jechał prywatnym samochodem. – Jaki mandat dostał dzielnicowy – zaczęły do nas trafiać pytania.

Świdnica. Dzielnicowy po kolizji został pouczony

Zielonogórska policja potwierdza zdarzenie z policjantem, dzielnicowym ze Świdnicy. – W przypadku takiego zdarzenia policjant został pouczony – mówi dla poscigi.pl podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka policji w Zielonej Górze. Co wpłynęło tak pouczenie? – Na drodze w miejscu zdarzenia było niebezpieczne i ekstremalnie ślisko, dlatego policjanci zadecydowali, że zdarzenie zostanie zakończone pouczeniem – wyjaśnia podinsp. Stanisławska.

Po publikacji artykułu dostaliśmy list od czytelnika. Publikujemy go w całości.

„Nawiązuję do artykułu kolizji w Świdnicy w dniu dzisiejszym. Nie będę komentował działań policji,  ale jak na Świdnicę dzisiaj nie było źle z utrzymaniem stanu drogi. Chcę nawiązać do artykułu z przed tygodni kiedy doszło do zdarzenia z udziałem autobusu. Zgłupiałem gdy napisaliście, że kierowca został ukarany mandatem. W ten dzień było lodowisko lepsze od tego w Zielonej Górze. Służby nie zrobiły nic. Jechałem choć trudno to nazwać jazdą do pracy. Nie widziałem zdarzenia, ale widziałem drogę. Zero piasku zero soli i sam lód. Uważam, bo też jestem kierowcą, że koszty mandatu kierowcy autobusu powinna ponieść Gmina lub firma która ma dbać o stan dróg. To, co się tutaj dzieje to nie przypadek zaskoczenia drogowców, to w Świdnicy normalka”.

Nagrałeś wideo na trasie, zrobiłeś zdjęcie kolizji lub wypadku? Wyślij je na mail kontakt@poscigi.pl lub przez profil na facebooku poscigi.pl i twórz z nami portal poscigi.pl