Druh OSP Dąbie Dawia ruszył na pomoc podopiecznym DPS w Szczwanie widząc pożar. Jest za to chwalony. Sęk w tym, że pominięto mężczyznę, który razem ze strażakiem wszedł do płonącego budynku na pomoc ludziom. Druh zapewnia, że o tym wspominał, ale nie ma wpływu na to co jest publikowane.
Pożar DPS w Szczawnie wybuchł w sobotę, 21 lutego. Zanim dojechały służby ratunkowe, do budynku wszedł druh OSP Dąbie Dawid . Ruszył na ratunek podopiecznym. To wspaniała postawa, za którą należą się pochwały. I my również gratulujemy.
Pożar DPS Szczawno. Druh ratował ludzi z inny mężczyzną
Sęk w tym, że z druhem na pomoc ruszył również mężczyzna. – Bez wahania ruszyłem na ratunek ludziom w płonącym domu pomocy społecznej – mówi nam prosząc o anonimowość. Dodaje, że nie czeka na pochwały ani gratulacje. Podkreśla jednak, że druh OSP nie był tam sam, tylko z nim. – Wystarczyło wspomnieć, że nie był sam. To nic trudnego – mówi nam mężczyzna, który przecież także pomagał ratować ludzi przed przyjazdem służb. – To jest trochę smutne, żeby chwałę przypisać tylko sobie, wiedząc, że nie był sam. Ja nie potrafiłbym tam postąpić – mówi nam mężczyzna. Podkreśla, że w sprawach pożarniczych jest kompletnym amatorem. – To był odruch, potrzeba pomocy ludziom w zagrożeniu. Za każdym razem postąpię tak samo – mówi anonimowy bohater.
Przez komunikator wysłaliśmy do druha Dawida pytanie dlaczego nie wspomniał o osobie, która z nim ruszyła na pomoc osobom ryzykując tak samo jak. – Wspomniałem o panu oraz wszystkich osobach, które tam były. Nie wszystkich podali, ja niestety nie jestem odpowiedzialny za to co publikują – zapewnia nas strażak OSP i dodaje, że wspominał nawet o wszystkich paniach, które były na miejscu akcji. – Ja o nic nie prosiłem, żadne gazety, pytania czy artykuł. Jak ktoś się mnie pytał o zdarzeniu to mówiłem o pomocy wszystkich, którzy jej udzielili – pisze do nad druh OSP Dąbie.






