Kolizja na ulicy Gdyńskiej w Poznaniu była początkiem problemów 30-letniego kierowcy Mitsubishi. Nie tylko jechał zbyt szybko i na zużytych oponach, ale w ogóle nie ma prawa jazdy. Miał tablice rejestracyjne przypisane do innego auta.
Do zdarzenia doszło na ulicy Gdyńskiej. 30-letni poznaniak nie zachował należytej ostrożności i uderzył w pojazd jadący przed nim, który zatrzymał się na czerwonym świetle. Jak ustalili policjanci z drogówki przyczyną kolizji była nadmierna prędkość oraz fatalny stan ogumienia. Bieżnik opon był całkowicie zużyty.
Podczas interwencji okazało się jednak, że lista przewinień kierowcy jest znacznie dłuższa. – Mężczyzna nigdy nie posiadał prawa jazdy, a jego samochód nie powinien w ogóle poruszać się po drogach – podał podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji. Dodatkowo na Mitsubishi zamontowane były tablice rejestracyjne, które nie były przypisane do tego pojazdu, co jest przestępstwem.
30-latek został zatrzymany. Za spowodowanie kolizji dostał mandat 1500 zł oraz 10 punktów karnych. Za kierowanie pojazdem niesprawnym technicznie policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny i nałożyli kolejny mandat w wysokości 1000 zł.
To jednak nie koniec konsekwencji dla 30-lata. Sprawa trafi do sądu. Za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień mężczyźnie grozi grzywna do 30 tysięcy złotych oraz sądowy zakaz prowadzenia. Z kolei za posługiwanie się nieprzypisanymi tablicami rejestracyjnymi, zgodnie z kodeksem karnym, grozi kara do 5 lat więzienia.





