Seryjny złodziej w rękach policji. Kradnąc w szpitalu podszywał się pod medyka

Na przełomie starego i nowego roku na terenie poznańskiego Starego Miasta doszło do serii kradzieży i włamań. Przestępczą passę 45-latka przerwali policjanci z komisariatu Poznań – Stare Miasto. Śledczy przypisują mu kilkanaście zdarzeń, do których dochodziło m.in. w lokalach usługowych, gastronomicznych, hotelach oraz w szpitalu.

Policjanci z poznańskiego Starego Miasta ustalili, że 45-latek na swoim koncie miał kilkanaście kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Jego łupem padały lokale gastronomiczne i usługowe, hotele, pralnie, a nawet… szpital. Działał bez skrupułów. Kradł z otwartych pomieszczeń socjalnych i gospodarczych, sali szpitalnych oraz szafek należących do personelu i pacjentów.

W przypadkach kradzieży w szpitalu, żeby nie wzbudzać podejrzeń, mężczyzna zakładał ukradziony wcześniej biały kitel lekarski. Podszywając się pod personel swobodnie poruszał się po szpitalnych korytarzach. – Jego celem były telefony komórkowe, portfele z gotówką i dokumentami, karty płatnicze, ładowarki, słuchawki, walizki. Przy użyciu skradzionych kart bankomatowych płacił w sklepach i na stacjach benzynowych – podał podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.

Poznań. Seryjny złodziej zatrzymany

Do poważnego włamania doszło również w pralni przy ul. Gołębiej w Poznaniu. Stamtąd zniknął m.in. sprzęt budowlany i montażowy, elektronarzędzia oraz odkurzacz. Łączne straty, jakie spowodował 45-latek to kilkanaście tysięcy złotych. Mężczyzna odpowie także za kradzież zuchwałą przy ul. Półwiejskiej, gdzie śpiącemu mężczyźnie ukradł zegarek. I to nie koniec. Odpowie również za znieważenie i pobicie pielęgniarki podczas jednej z kradzieży.

Przełom w sprawie przyniosła praca operacyjna policjantów oraz wielu godzin zabezpieczonego materiału wideo. To one pozwoliły wytypować sprawcę. W dniu, 27 stycznia, policjanci zatrzymali 45-latka pochodzącego z powiatu międzychodzkiego. Część skradzionego mienia policjanci odzyskali. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie aż 14 zarzutów, obejmujących kradzieże, włamania, groźby, naruszenie nietykalności cielesnej oraz znieważenie funkcjonariusza publicznego. – Działał w warunkach recydywy. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny tymczasowy areszt. Grozi mu do 15 lat więzienia – mówi podkom. Paterski.