Skrajnie wychłodzona samotna 37-latka nie mogła się poruszać. Trafiła do szpitala

Samotnie mieszkającą 37-latkę w domu odwiedził dzielnicowy i dzięki temu przeżyła. Kobieta była skrajnie wychłodzona. Nie była w stanie się poruszać. Karetką pogotowia ratunkowego trafiła do szpitala.

W poniedziałek, 2 lutego, starszy sierżant Piotr Partyka, dzielnicowy gminy Dołhobyczów, odwiedził mieszkającą samotnie 37-letnią kobietę. W domu panowała bardzo niska temperatura. – Kobieta była już tak skrajnie wychłodzona, że nie była w stanie samodzielnie się poruszać – informuje asp. sztab. Edyta Krystkowiak z policji w Hrubieszowie. Dzielnicowy niezwłocznie wezwał na miejsce karetkę pogotowia ratunkowego, która zabrała kobietę do szpitala.

W okresie, gdy na dworze panują bardzo niskie temperatury apelujemy do mieszkańców o reagowanie na osoby znajdujące się w potrzebie. Osoby starsze, samotne, chore lub znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej mogą nie być w stanie samodzielnie zapewnić sobie ogrzewania czy podstawowych warunków do życia. – Każda informacja przekazana policji, pomocy społecznej lub innym służbom może zapobiec tragedii. Nie bądźmy obojętni, jeden telefon może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie – mówi asp. sztab. Krystkowiak.