Pijany 17-latek prowadząc BMW na widok radiowozu w Skwierzynie zaczął uciekać. Stracił panowanie nad samochodem, uderzył w przydrożny słup oraz barierki. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem jak osoba dorosła.
W środę, 11 marca, podczas nocnego patrolu w Skwierzynie policjanci z Międzyrzecza zwrócili uwagę na jadące z naprzeciwka BMW, które nie miało włączonych świateł mijania. – Sytuacja ta wzbudziła podejrzenie policjantów, dlatego postanowili zawrócić i przeprowadzić kontrolę drogową – mówi mł. asp. Alicja Kowalczyk, rzeczniczka policji w Międzyrzeczu.
Skwierzyna. Pijany 17-latek rozbił BMW uciekając policji
Kiedy policjanci w radiowozie pojechali za BMW, jego kierowca znacznie przyspieszył i zaczął uciekać. Mundurowi podjęli próbę zatrzymania samochodu do kontroli. Po krótkim czasie, na jednej z ulic w Skwierzynie, kierujący stracił panowanie nad pojazdem. BMW wypadło z drogi uderzając w słup oświetleniowy, a następnie w barierki. Siła uderzeń była tak duże, że od BMW zostało oderwane koło, a samochód został bardzo mocno rozbity
Policjanci podbiegli do rozbitego samochodu. Za kierownica znajdował się młody mężczyzna. Okazało się, że kierujący BMW to 17-latek, który był kompletnie pijany. Nastolatek wydmuchał dwa promile alkoholu i nie miła prawa jazdy. Ze względu na charakter popełnionych czynów, 17-latek będzie odpowiadał przed sądem jak osoba dorosła. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.






