Policjanci kryminalni z komendy w Śremie zatrzymali mężczyznę, który wywołał fałszywy alarm o podłożeniu ładunku wybuchowego w budynku komendy. Mężczyzna był przekonany o swojej anonimowości. Zabezpieczono również telefon, z którego dzwonił, a wkrótce usłyszy zarzuty. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat więzienia.
W nocy z czwartego na piątego, 6 lutego, około godziny 1:30 dyżurny komendy policji w Śremie w odebrał informację o podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie komendy. Każda tego typu informacja traktowana jest przez policję z największą powagą. Priorytetem w takich sytuacjach zawsze jest życie i zdrowie ludzi, dlatego natychmiast podjęto czynności, które zmierzały do zapewnienia bezpieczeństwa osobom znajdującym się w budynku komendy. Po przeprowadzeniu czynności weryfikujących status zgłoszenia, jednoznacznie stwierdzono, że nie ma zagrożenia.
Przeprowadzone zostały także działania operacyjne. Kryminalni błyskawicznie ustalili tożsamość autora fałszywego alarmu, udowadniając że w sieci i telekomunikacji nie ma mowy o pełnej anonimowości.
Sprawcą głupiego żartu okazał się 35-letni mężczyzna, został on id razu zatrzymany. Policjanci zabezpieczyli także telefon komórkowy, z którego wykonano połączenie. Stanowi on dowód w sprawie. Mężczyzna usłyszał zarzut wywołania fałszywego alarmu w stosunku do instytucji publicznej. Grozi mu teraz kara do 8 lat więzienia.
Policja przypomina i ostrzegamy. Wywołanie fałszywego alarmu to przestępstwo, które angażuje służby ratunkowe, odciągając je od pomocy osobom faktycznie potrzebującym. Sprawcy takich czynów muszą liczyć się z surową i nieuchronną odpowiedzialnością karną.





