Pożar wybuchł w domu w Świebodzinie. Na miejsce dojechały wozy świebodzińskich strażaków. Strażacy wynieśli z płonącego domu kota, podali mu tlen i uratowali kociaka. Brawo panowie, bo każde życie jest ważne.
Wszystko wydarzyło się, 30 grudnia, ub.r. Świebodzińscy strażacy zostali wezwani do pożaru mieszkania w budynku wielorodzinnym w Świebodzinie. Sytuacja była groźna. Gęste zadymienie odcięło drogę ucieczki dwóm kobietom z sąsiedniego lokalu. – Dzięki użyciu podnośnika hydraulicznego bezpiecznie sprowadziliśmy obie panie na dół. Nie wymagały pomocy medycznej – informują świebodzińscy strażacy. Na tym akcja się nie skończyła.
Świebodzin. Strażacy uratowali kotka z pożaru
Podczas przeszukiwania płonącego mieszkania strażacy znaleźli kota. Natychmiast wynieśli go z zadymienia i podali tlen. Po chwili stan zwierzaka się poprawił i mógł wrócić w ręce właściciela. Dzięki pomocy strażaków kotek przeżył.
Po ugaszeniu ognia i rozebraniu nadpalonego stropu, strażacy sprawdzili budynek kamerą termowizyjną. Zagrożenia nie stwierdzono. – Strażacki mundur to nie tylko walka z ogniem, ale przede wszystkim walka o każde życie, bez względu na to, czy ma dwie nogi, czy cztery łapy – informują świebodzińscy strażacy.






