Toyota Zielona Góra

Szalona ucieczka kierującego audi. Uszkodzone trzy radiowozy, sześciu policjantów w szpitalu (ZDJĘCIA)

26-letni kierujący audi, który nie zatrzymał się do policyjnej kontroli musi liczyć się z surową karą, również finansową. Mężczyzna uciekał mundurowym przez teren dwóch powiatów, a przy próbach zatrzymania doprowadził do kolizji z radiowozami. Kierowca i 38-letni pasażer audi zakończyli ucieczkę w policyjnym areszcie.

Sytuacja rozpoczęła się od zgłoszenia do dyżurnego włocławskiej policji. Wynikało z niego, że audi jadące się ulicami Brześcia Kujawskiego łamie przepisy drogowe i jedzie z nadmierną prędkością.

--- Czytaj dalej pod reklamą ---

Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze tamtejszego komisariatu, którzy zauważyli opisany pojazd i podjęli próbę zatrzymania auta do kontroli. przyśpieszył i zaczął uciekać. Po drodze przejechał przez wysepkę, uszkadzając znak drogowy, po czym zaczął kierować się w stronę Osięcin.

Do pościgu włączyli się też inni policjanci. Kierujący audi dalej uciekał. Jechał drogami asfaltowymi i gruntowymi, nie bacząc na przepisy drogowe. Kilkukrotnie przekraczał oś jezdni, co zmuszało pojazdy jadące z naprzeciwka do zjeżdżania na pobocze.

Podczas ucieczki audi wjechało z powiatu włocławskiego na teren powiatu radziejowskiego, gdzie w pewnym momencie wpadło do rowu. Gdy policjantka ruchu drogowego z Włocławka wyszła z radiowozu, aby zatrzymać kierowcę audi, ten gwałtownie ruszył w jej kierunku. Na szczęście funkcjonariuszka zdołała w porę odskoczyć, dzięki czemu uniknęła potrącenia. Kierujący audi kontynuował ucieczkę w stronę miejscowości Borucin, gdzie ponownie wjechał do rowu. Tu ostatecznie został zatrzymany przez policjantów z Włocławka i Radziejowa, którzy także włączyli się w działania pościgowe na ich terenie.

Za kierownicą audi siedział 26-letni mieszkaniec powiatu radziejowskiego, a pasażerem był 38-latek z powiatu włocławskiego. Obaj zostali zatrzymani i przewiezieni do komendy. Od mężczyzn pobrano krew do badań. Dodatkowo, ze sprawdzeń w policyjnych systemach wynika, że 26-latek w ogóle nie powinien kierować autem, bo ma orzeczony dożywotni zakaz prowadzenia.

Podczas pościgu zostały uszkodzone zostały trzy radiowozy, a sześciu policjantów trafiło do szpitala na badania.

26-letniego kierującego czekają surowe konsekwencjami prawne. Śledczy ustalają też rolę pasażera w tym zdarzeniu i niewykluczone, że również on usłyszy zarzut. O tym jakie ostatecznie i komu zostaną one postawione, zadecyduje prokurator, do którego trafią zebrane w sprawie materiały.

Kierujący musi się również liczyć z odpowiedzialnością za popełnione wykroczenia drogowe oraz z roszczeniami finansowymi z tytułu uszkodzeń powstałych w pojazdach służbowych.