Skuteczna współpraca policjantów pionów kryminalnych z Nowego Miasta, Grunwaldu oraz poznańskich wywiadowców położyła kres fali włamań do samochodów w Poznaniu. Trzech obcokrajowców, podejrzanych o co najmniej 18 włamań do aut, trafiło do aresztu – teraz grozi im nawet 10 lat więzienia.
Na przełomie starego i nowego roku mieszkańcy poznańskiego Nowego Miasta padali ofiarą seryjnych włamań do pojazdów. Jak ustalili śledczy sprawcy działali szybko i według powtarzalnego schematu – wybijali szyby, otwierali auta od środka i zabierali wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Ich łupem padały m.in. ładowarki, kurtki, skrzynki z narzędziami, okulary, ale też droższy sprzęt elektroniczny i budowlany, sprzęt narciarski oraz elementy desek rozdzielczych i części samochodowe. Łączne straty oszacowano na blisko 40 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się policjanci z poznańskich komisariatów Nowe Miasto i Grunwald, wspierani przez wywiadowców. Wnikliwa analiza zgromadzonego materiału dowodowego, zapisów z kamer monitoringu oraz intensywna praca operacyjna doprowadziły do przełomu. W nocy z 5 na 6 stycznia, przy ul. Zamenhofa w Poznaniu, funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn – dwóch obywateli Gruzji oraz obywatela Mołdawii.
Podczas przeszukań policjanci odzyskali część przedmiotów pochodzących z włamań. Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu, a zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie im łącznie 20 zarzutów – 18 dotyczących kradzieży z włamaniem do pojazdów oraz dwóch związanych z kradzieżą karty bankomatowej i dokonywaniem przy jej użyciu płatności.
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu wszystkich podejrzanych na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi im kara do 10 lat więzienia





