Uciekał policji kradzionym kamperem przez dwa powiaty. Był poszukiwany i naćpany

Poszukiwany 34-letni Lubuszanin uciekał przed policją skradzionym w Niemczech kamperem marki Fiat. W trakcie swojej niebezpiecznej ucieczki popełnił szereg przestępstw i wykroczeń, a na koniec uderzył w znak na jednym z gorzowskich rond. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z Międzyrzecza. Był poszukiwany do odbycia kary więzienia, nie ma prawa jazdy i był naćpany.

W środę, 11 lutego, policjanci kryminalni z Gorzowa ustalili, że warty ponad 170 tysięcy złotych, skradziony na terenie Niemiec kamper marki Fiat ma jechać w kierunku Skwierzyny drogą ekspresową S3. Informacja szybko została przekazana dyżurnemu komendy wojewódzkiej, a następnie policyjnym patrolom.

Kamper został zauważony w okolicach Skwierzyny przez miejscowych policjantów, którzy dali kierowcy znaki do zatrzymania się. Mężczyzna jednak zaczął uciekać. Zjechał z trasy S3 starą drogą krajową ruszy w kierunku Gorzowa. – W trakcie pościgu, mężczyzna jechał bardzo niebezpiecznie, popełniając szereg wykroczeń drogowych – mówi nadkom. Maciej Kimet, rzecznik lubuskiej policji. Swoją nieodpowiedzialną jazdę zakończył na jednym z gorzowskich rond, gdzie uderzył w znak. – Mężczyzna wybiegł z auta, ale po krótkim pościgu pieszym został szybko zatrzymany przez międzyrzeckich policjantów – mówi nadkom. Kimet.

34-letni kierujący był poszukiwany do odbycia kary więzienia, nie ma prawa jazdy, a dodatkowo znajdował się pod wpływem narkotyków. Po zatrzymaniu został przewieziony do międzyrzeckiej komendy Policji.

Z mężczyzną przeprowadzono czynności procesowe. W Prokuraturze Rejonowej w Międzyrzeczu 34-latek usłyszał zarzuty. Odpowie za kradzież z włamaniem popełnioną w warunkach recydywy, ucieczkę policji, kierowanie pod wpływem narkotyków oraz rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Grozi mu kara do 15 lat więzienia W piątek, 13 lutego, na wniosek prokuratora sąd aresztował mężczyznę tymczasowo na trzy miesiące.