Ukrainiec kradł i jeździł mimo sądowego zakazu. Wraca na Ukrainę i ma zakaz wjazdu do Polski

Kolejny Ukrainiec, który stwarzał zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego został deportowany. Wronieccy policjanci przekazali go straży granicznej. Dostał on również zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski i innych państw obszaru Schengen.

Policjanci z Wronek pracowali nad sprawą obcokrajowca, który łamał przepisy w Polsce. 39-letni obywatel Ukrainy od stycznia do lutego dokonał szeregu kradzieży w jednym z wronieckich marketów. Łączna suma strat oszacowana została na ponad 1500 zł.

Policjanci pracowali nad ustaleniem miejsca pobytu mężczyzny. Dzięki pracy operacyjnej został zatrzymany w ubiegłym tygodniu na terenie Wronek. Ukrainiec usłyszał zarzuty, ale to nie koniec. Mając na uwadze zachowanie mężczyzny oraz nieprzestrzeganie polskiego prawa, funkcjonariusze rozpoczęli procedurę weryfikującą, czy wobec mężczyzny można sporządzić wniosek o zobowiązanie do powrotu do swojego kraju. Policjanci przeanalizowali wszystkie prowadzone wobec niego postępowania. Ustalono, że 39-latek był wielokrotnie karany za wykroczenia w ruchu drogowym, były wobec niego prowadzone postępowania w sprawach o przestępstwa, takie jak jazda samochodem pomimo sądowego zakazu czy kradzieże sklepowe na terenie powiatu nowotomyskiego. Dodatkowo, w ostatnim czasie nie miał stałego miejsca zamieszkania ani nie podejmował legalnej pracy.

Policjanci stwierdzili, że zachowanie mężczyzny stworzyło realne zagrożenie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Właśnie dlatego, komendant policji w Szamotułach skierował do komendanta Straży Granicznej wniosek o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu. Straż Graniczna w Poznaniu przejęła obcokrajowca. Po podjęciu decyzji, pod ich eskortą mężczyzna został przekazany służbom ze swojego kraju. Wobec mężczyzny orzeczony został również zakaz ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw obszaru Schengen.