Ukrainka ukradła z kościoła ewangeliarz i spaliła go, bo wierzy w boga po swojemu

W dniu, 14 stycznia, około godziny 14.00, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu doszło do kradzieży ewangeliarza. Ukrainka po kradzieży spaliła księgę liturgiczną.

Zdarzenie początkowo opierało się tylko na zapisie monitoringu. Została zarejestrowana kobieta wchodzącą do świątyni i zabierającą księgę liturgiczną. Jak ustalono później, ewangeliarz został następnie spalony.

Sprawą zajęli się kryminalni z Nowego Tomyśla. – Kluczowe okazały się informacje przekazane przez mieszkańców miasta, dzięki którym policjanci ustalili tożsamość sprawczyni. Była nią 41-letnia obywatelka Ukrainy, mieszkanka powiatu nowotomyskiego – mówi podkom. Barbara Sobieszek z nowotomyskiej policji.

Nowy Tomyśl. Ukrainka ukradła i spaliła ewangeliarz

Po ustaleniu miejsca zamieszkania kobiety kryminalni udali się pod wskazany adres, gdzie dokonali jej zatrzymania. Podczas czynności procesowych podejrzana bez emocji i bez okazania skruchy przyznała się do popełnienia czynu. Kobieta tłumaczyła swoje działanie negatywnymi odczuciami wobec księgi. Wierzy w boga po swojemu i nie ma uprzedzeń religijnych. Jak podkreślają policjanci, osobiste przekonania, czy odczucia, niezależnie od ich charakteru, nie usprawiedliwiają kradzieży ani zniszczenia mienia. Spalony ewangeliarz był wyceniony na blisko 2 tys. zł. Za kradzież grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności. Kobieta usłyszała zarzuty, a o dalszych konsekwencjach zdecyduje sąd.