Wjechał po nawigacji 40-tonową ciężarówką w drogę z zakazem. Zielonogórska drogówka dała dwa mandaty

Do zdarzenia doszło w Świdnicy. Estończyk jadący 40-tonowa ciężarówką zaufał nawigacji i w wjechał z drogę z zakazem. Uszkodził znak i ogrodzenie. Dostał dwa mandaty oraz punkty karne.

Zielonogórska drogówka została wezwana do Świdnicy. Na drodze „rozrabiał” kierowca 40-tonowej ciężarówki.  Estończyk nie był w stanie przejechać. Manewrując uszkodził znak drogowy oraz po chwili ogrodzenie jednej z posesji.

Jak kierujący wyjaśniał zielonogórskim policjantom, jechał po wskazaniach z nawigacji. Zaufał tylko nawigacji, która skierowała go na drogę z zakazem wjazdy dla samochodów powyżej 2,5 tony. – Efekt takiej jazdy to zaczepiony znak, uszkodzone ogrodzenie oraz sporo stresu kierowcy – mówi podinsp. Katarzyna Świerkowska-Teska, naczelnik drogówki w Zielonej Górze. W dodatku w naczepie przebił jedną z opon.

Taka jazda skończył się dla kierowcy dwoma mandatami na łączną kwotę 1 tys. zł. na jego konto trafiło również 5 punktów karnych. Policjanci drogówki pomogli kierowcy bezpiecznie wyjechać i obrać prawidłowa drogę. – Przypominamy. Znaki drogowe są ważniejsze niż GPS. Kierowco, zanim skręcisz spójrz na znaki. To oszczędzi nerwy, czas i cudze ogrodzenia – mówi podinsp. Świerkowska-Teska.