Włamał się do samochodu elektronicznym urządzeniem, ale miał pecha

W niedzielę, 8 lutego, na terenie jednej ze stacji paliw w powiecie sulęcińskim, 39-latek włamał się do zaparkowanego samochodu. Ukradł pieniądze. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy wydziału kryminalnego na gorącym uczynku. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.

Mężczyzna wykorzystał elektroniczne urządzenie służące do zdalnego otwierania pojazdów poprzez łamanie zabezpieczeń zamków elektrycznych. – Po dostaniu się do środka osobowego auta dokonał kradzieży 500 zł w gotówce – mówi sierżant Martyna Litka z sulęcińskiej policji. Miał jednak ogromnego pecha. Został zatrzymany przez kryminalnych na gorącym uczynku. Ponadto, jak się później okazało, samochód, którym jechał włamywacz miał zamontowane podrobione tablice rejestracyjne.

Następnego dnia mężczyzna został przesłuchany. Usłyszał zarzuty posługiwania się fałszywymi tablicami oraz dokonanie kradzieży z włamaniem. Grozi mu za to kara do 10 lat więzienia.