Wybuch w bloku w Gorzowie. Zatrzymany mieszkaniec. Eksplozję spowodował bimber?

Policja w Gorzowie zatrzymała mężczyznę, mieszkańca bloku, w którym w środę, 4 lutego, doszło do wybuchu. W piwnic należącej do mężczyzny miały zostać znalezione baniaki z bimbrem.

Do wybuchu w piwnicy czteropiętrowego bloku przy ul. Wróblewskiego 54 doszło w środę, 4 lutego przed godz. 4.30 rano. Siła była potężna. W pionie zostały wyrwane z futryn drzwi do mieszkań. Eksplozja, która wyszła również drugą klatką schodową, zniszczyła całkowicie również właz na dach. Wiadomo, że przyczyną wybuch nie był gaz. W piwnicy nie było również butli gazowych. Strażackie mierniki nie wskazały żadnych substancji wybuchowych. Nie było również żadnych lakierów ani urządzeń z bateriami takimi jak np. hulajnoga elektryczna. Funkcjonariusze wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa wykonali oględziny, zabezpieczając niezbędny materiał dowodowy.

Gorzów. Wybuch w bloku, przyczyna to bimber?

Gorzowska policja zatrzymała mężczyznę, który może mieć związek z wybuchem w bloku przy Wróblewskiego. To mieszkaniec bloku, w którym doszło do wybuchu. – Został zatrzymany do dyspozycji prokuratury – mówi nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik policji w Gorzowie.

W piwnicy zatrzymanego mężczyzny miały zostać znalezione baniaki z bimbrem. Możliwie, że to była przyczyna wybuchy. Policja mówi jedynie, że na miejscu wybuchu zostało zabezpieczonych wiele różnych śladów, które będą poddane szczegółowej analizie. Policja nie podaje przyczyny wybuchu.