Żagań. Złamał dożywotni zakaz prowadzenia. Tym razem wyrok go bardzo zaskoczył  

Wpadł 56-latek, który ma dożywotni sądowy zakaz prowadzenia. Mimo to wsiadł za kierownicę. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów w trakcie kontroli, najpierw trafił do policyjnego aresztu, a następnie na salę sądową. Wyrok zapadł w ciągu 48 godzin.

W środę, 11 lutego, policjanci z żagańskiej drogówki w miejscowości Czerna zatrzymali do kontroli kierującego dostawczym Citroenem. Sprawdzenie w systemach informacyjnych wykazało, że 56-latek od ośmiu lat ma dożywotni zakaz prowadzenia. Z uwagi na to, że mężczyzna złamał sądowy zakaz przed sądem stanął w trybie przyspieszonym. – W praktyce oznacza to, że kierujący jest zatrzymany i w ciągu 48 godzin staje przed wymiarem sprawiedliwości – mówi podkomisarz Arkadiusz Szlachetko, rzecznik policji w Żaganiu. Tak też było w tym przypadku.

Żagań. Złamał zakaz prowadzenia, idzie siedzieć

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a po wkonaniu z nim wszystkich czynności stanął przed sądem. Tam 56-latek usłyszał wyrok pół roku bezwzględnego więzienia oraz konieczność zapłacenia 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.

Kierowcy, którzy nie stosują się do orzeczonych zakazów, są bardzo dużym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu drogowego. – Aby ograniczyć takie przypadki, policjanci stosują tryb przyspieszony. Każdy, kto łamie prawo, musi liczyć się poważnymi konsekwencjami – mówi podkomisarz Szlachetko.