Post. Paulina Sikora, policjantka ruchu drogowego, wracała ze służby i zauważyła zagubioną, starszą kobietę, której ubiór był nieadekwatny do pogody. Seniorka miała problem z odpowiedzią na pytania, nie wiedziała jak dotrzeć do domu. Funkcjonariuszka ogrzała kobietę w swoim aucie, wezwała pogotowie i patrol.
Policjantka drogówki, post. Paulina Sikora policyjny mundur nosi od niedawna. Służbę w gorzowskiej jednostce, po szkoleniach, rozpoczęła dwa miesiące temu. Szybko potwierdziła, że policjantką jest się przez całą dobę. Kiedy wracając ze służby zauważyła starszą, zagubioną kobietę wiedziała, że musi zareagować.
W sobotę, 21 lutego, po zakończonej pracy wracała do domu. Przed godziną 23 przy ulicy Fredry zauważyła stojącą na chodniku seniorkę, której ubiór nie był adekwatny do pogody, a na nogach miała jedynie klapki. – Kobieta była zmarznięta, policjantka ogrzała ją w swoim aucie – mówi nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik policji w Gorzowie.
Seniorka była zagubiona, nie potrafiła odpowiedzieć na podstawowe pytania. Nie wiedziała kiedy się urodziła, ani gdzie mieszka. Na miejsce wezwano pogotowie i patrol. Udało się ustalić dane osobowe kobiety. 75-latka została przewieziona do szpitala. – Zachowanie i działanie policjantki jest wzorem, jak każdy z nas powinien reagować w podobnej sytuacji. W odzieży, w której była, istniało realne zagrożenia dla jej zdrowia, a nawet życia. Reagujmy w takich sytuacjach, wzywając na miejsce służby, by pomoc mogła być udzielona na czas – mówi rzecznik policji.






