Do jednego z marketów szedł mężczyzna. Kiedy wychodził ekspedientka zauważyła, że ukradł alkohol. Kiedy do niego podeszła złodziej wyciągnął nóż. Grozi mu teraz kara do 10 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 15 czerwca, w jednym z marketów w Zielonej Góry. Jeden z klientów zabrał z półek kilka butelek alkoholu. Z łupem próbował wyjść ze sklep, oczywiście nie płacąc za towar. – Jego zachowanie zauważyła pracownica sklepu, która próbowała interweniować – mówi mł. asp. Anna Baran z zespołu prasowego zielonogórskiej policji. 48-latek nie zamierzał się poddać. Wyciągnął nóż i zagroził nim interweniującej kobiecie. Po chwili wybiegł ze sklepu.
Zielona Góra. Zagroził nożem ekspedientce
O zdarzeniu natychmiast zostali powiadomieni policjanci. Mundurowi sprawdzili zapis monitoringu, dzięki któremu ustalili rysopis mężczyzny, a w trakcie kolejnych czynności również jego tożsamość. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania, patrolując okolicę oraz miejsca, w których mógł przebywać podejrzewany. Policjanci zauważyli mężczyznę i zatrzymali go, po czym przywieźli do komendy, gdzie wykonali z nim dalsze czynności procesowe.
Mężczyzna usłał zarzut kradzieży rozbójniczą. Za to przestępstwo grozi mu kara do 10 lat więzienia. 48-latek został zatrzymany tego samego dnia. Za swoje postępowanie odpowie przed sądem.





