Zielona Góra. Fatalna sytuacja na ulicy Lisowskiego, znowu będzie tam policja (ZDJĘCIE CZYTELNIKA)

Nasza czytelniczka zwraca na poważny problem dotyczący ulicy Lisowskiego. Kierowcy cały czas  łamią zakaz wjazdu. I tak jest codziennie. – Mimo wyraźnego oznakowania, część kierowców regularnie ignoruje obowiązujące znaki, wjeżdżając na teren przeznaczony wyłącznie dla mieszkańców i uprawnionych pojazdów – pisze czytelniczka.

Ulica Lisowskiego w centrum Zielonej Góry jest objęta zakazem wjazdu, zakazem ruchu oraz strefą mieszkańca. Niestety ulica jest miejscem notorycznego łamania przepisów przez kierowców którzy z za nic mają zakazy. – Mimo wyraźnego oznakowania, część kierowców regularnie ignoruje obowiązujące znaki, wjeżdżając na teren przeznaczony wyłącznie dla mieszkańców i uprawnionych pojazdów – podkreśla czytelniczka.

Zielona Góra. Kierowcy łamią zakazy na ulicy Lisowskiego

Największym problemem jest jazda po chodnikach oraz nieprawidłowe parkowanie. – Samochody są parkowane w miejscach niedozwolonych, często bezpośrednio przy wejściach do klatek schodowych oraz lokali usługowych – zaznacza czytelniczka. Utrudnia to swobodne poruszanie się pieszym, w tym osobom starszym, rodzicom z wózkami czy osobom niepełnosprawnym. Przedsiębiorcy prowadzący działalność w tej okolicy podkreślają, że klienci mają problem z dostępem do ich lokali.

Szczególnie niepokojące są sytuacje, w których zaparkowane w sposób chaotyczny pojazdy blokują przejazd służbom ratunkowym. – Wąska ulica, zastawiona samochodami, może uniemożliwić szybki dojazd straży pożarnej czy karetki pogotowia, co w sytuacji zagrożenia życia stanowi poważne ryzyko – pisze czytelniczka. I ma rację.

Zielona Góra. Policja wróci na ulicę Lisowskiego

Policjanci zielonogórskiej drogówki oraz straż miejska na ulicy Lisowskiego już się pojawili. Od razu zatrzymywali po kilku kierowców, którzy łamali zakaz ruchu na ulicy. Uwaga! Większość kierowców nie kryła wtedy oburzenia kontrolą. Uważali, że to jest… bezkarne. Inni mówili, że wjeżdżają tak do lat. Inne osoby tłumaczył łamanie zakazu tym, że będą parkowały na ulicy tylko chwilkę. Policjanci co chwilę wypisywali wtedy mandaty w wysokości po 500 zł, ale maksymalny mandat jest dużo, dużo wyższy. Do tego dochodziły punkty karne.

Problem na ulicy Lisowskiego jest poważny. Dochodziło tam również do absurdalnych scen. Kierowca taksówki na ulicy Lisowskiego trąbił na starszą kobietę idącą o lasce. – Z pewnością wkrótce wrócimy z kontrolami na ulicę Lisowskiego – mówi dla poscigi.pl Katarzyna Świerkowska-Teska, naczelnik zielonogórskiej drogówki. Dodajmy, że przewinienia kierowców na ulicy Lisowskiego wyłapują również kamery miejskiego monitoringu.