Zielonogórscy policjanci z II komisariatu przedstawili zarzuty mężczyźnie, który systematycznie kradł między innymi w marketach spożywczych na terenie miasta. Kawę wynosił kartonami. Do tego 28-latek w marcu, wraz z innym, również zatrzymanym mężczyzną, z remontowanego budynku ukradł materiały budowlane wartości 5 tysięcy złotych. 28-latek to znany policjantom recydywista.
Policja szukała 28-letniego zielonogórzanina, który systematycznie kradł między innymi w marketach spożywczych. Kradł głównie kawę, którą dosłownie wynosił kartonami. Jego łupem padały również artykuły spożywcze. Ale to nie jedyne co na swoim przestępczym „koncie” ma 28-latek.
Na początku marca z jednego z remontowanych budynków mężczyzna w porozumieniu z drugą osobą ukradł narzędzia budowlane o wartości 5 tysięcy złotych. – W tym przypadku zlekceważył kamery monitorujące zainstalowane w budynku i to właśnie przyczyniło się do jego zatrzymania – mówi mł. asp. Anna Baran z zespołu prasowego zielonogórskiej policji.
Zielona Góra. Kawę kradł kartonami
Kilka dni po kradzieży, kiedy robił zakupy w sklepie niedaleko okradzionego wcześniej budynku, został rozpoznany przez pracowników, którym ukradł sprzęt remontowy. Jak się okazało, tuż po kradzieży, szef ekipy budowlanej wraz z pracownikami obejrzał nagranie, żeby zobaczyć jak doszło do kradzieży. Pracownicy zapamiętali twarz mężczyzny i kilka dni po kradzieży, gdy zobaczyli go w sklepie natychmiast zadzwonili na policję.
Zatrzymany 28-latek jest doskonale znany policjantom z różnych innych kradzieży był nawet poszukiwany za inne liczne przestępstwa. To recydywista. Złodziej usłyszał kilka dodatkowych zarzutów dotyczących kradzieży, między innymi kawy, którą kradł w dużych ilościach powodując straty na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Mężczyzna odbywa obecnie wyrok w areszcie za inne przestępstwa. Niedługo odpowie dodatkowo za kolejne kradzieże, za które grozi mu kara do 7,5 roku więzienia.
Zielona Góra. Kradzieże sklepowe to plaga
Kradzieże sklepowe to zjawisko, które dotyka zarówno małe sklepy osiedlowe, jak i duże sieci handlowe. To dosłownie plaga. Nie ma dnia bez kradzieży sklepowych. Złodzieje działają szybko i często bez większego planu, korzystając z łatwej dostępności towaru, który można niepostrzeżenie schować do kieszeni, torby czy plecaka. Szczególnie narażone są produkty niewielkich rozmiarów, które nie wzbudzają podejrzeń przy wynoszeniu ze sklepu.
Wielu sprawców zostaje zatrzymanych na gorącym uczynku przez pracowników ochrony lub personel sklepu, który coraz częściej jest szkolony w zakresie tego typu zdarzeń. Bardzo pomocy w rozpoznawaniu i zatrzymywaniu sprawców jest monitoring instalowany nie tylko przez sieci handlowe, ale także przez małe osiedlowe sklepy. Dzięki temu nagrania z kamer pozwalają zidentyfikować złodzieja nawet po czasie, a w konsekwencji prowadzą do jego zatrzymania przez policję. Pomimo tego, że sklepy inwestują w zabezpieczenia, złodzieje często wykorzystują tłok i nieuwagę obsługi, aby ominąć kasy i wynieść towar.







